Wróżki w fantasy - dobre i złe duszki natury
Spis treści
Wróżki to w folklorze europejskim istoty z innego świata, związane z przyrodą, magią i krainą leżącą tuż obok ludzkiej. Nie są ani dobre, ani złe - są kapryśne, mają własne zasady i potrafią wynagrodzić człowieka albo zniszczyć mu życie. Słodka, skrzydlata wróżka z bajek to stosunkowo młody wynalazek. W tym tekście przeczytasz, skąd pochodzą wróżki, jak wyglądały w dawnych wierzeniach, kto zrobił z nich miniaturowe duszki i dlaczego współczesna fantasy znów pokazuje je jako groźny lud z zaświatów.
Kim są wróżki
Wróżka w fantasy to nadprzyrodzona istota związana z naturą i magią, zwykle obdarzona urokiem, długowiecznością i mocą rzucania czarów. Może być malutkim duszkiem z kwiatów albo wysoką, piękną arystokratką z ukrytego królestwa.
Ten rozrzut wynika z historii. Angielskie słowo fairy pochodzi od starofrancuskiego faerie, czyli kraina czarów, a dalej od łacińskiego fata, oznaczającego boginie losu. Na początku słowo opisywało więc magiczny świat i jego mieszkańców, a nie konkretny wygląd. W języku polskim sprawa jest prostsza: wróżka to pierwotnie kobieta, która wróży, a znaczenie baśniowej istoty przyszło wraz z tłumaczeniami zachodnich baśni.
W fantasy wróżki dzielą miejsce z elfami i nimfami. Granice między nimi są płynne, bo wszystkie trzy wywodzą się z tych samych opowieści o ludzie żyjącym obok ludzi, ale według własnych praw.
Wróżki w folklorze celtyckim
Najważniejszym źródłem wróżek w fantasy jest folklor Irlandii, Szkocji i Walii. W tych tradycjach wróżki to lud mieszkający we wzgórzach, kurhanach i pod ziemią, starszy od ludzi i obdarzony mocą.
W Irlandii nazywa się je aos sí, czyli ludem kopców. Według średniowiecznych tekstów irlandzkich wywodzą się od Tuatha Dé Danann, dawnego ludu bogów, który po przegranej z przodkami Irlandczyków usunął się do podziemnych siedzib. Ludzie bali się wypowiadać ich prawdziwą nazwę, dlatego mówili o nich ostrożnie: Dobry Lud, Piękny Lud, Oni. Z tego samego świata pochodzi banshee, czyli bean sí - kobieta z kopców, której zawodzenie zapowiada śmierć w rodzinie.
Szkocki folklor podzielił wróżki na dwa dwory. Dwór Seelie był przychylniejszy ludziom, choć wciąż niebezpieczny dla każdego, kto go obraził. Dwór Unseelie skupiał istoty wrogie, które nocą napadały na podróżnych. Ten podział stał się jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów współczesnej fantasy.
Zasady świata wróżek
Wróżki w folklorze kierują się regułami, których złamanie kończy się źle dla człowieka. To właśnie te zasady sprawiają, że są tak atrakcyjne dla pisarzy fantasy.
Najczęściej powtarzane reguły:
| Zasada | Co oznacza | Skąd pochodzi |
|---|---|---|
| Żelazo chroni | wróżki unikają żelaza, podkowa nad drzwiami odstrasza je od domu | folklor brytyjski i irlandzki |
| Nie jedz ich jedzenia | kto skosztuje pokarmu w krainie wróżek, nie może wrócić | ballady i podania brytyjskie |
| Czas płynie inaczej | jedna noc u wróżek może trwać dziesiątki lat na ziemi | legendy irlandzkie i szkockie |
| Nie dziękuj | podziękowanie bywa traktowane jak przyznanie się do długu | folklor brytyjski |
| Kręgi grzybów | krąg muchomorów lub grzybów na łące to miejsce tańca wróżek | folklor Europy Zachodniej |
Najsłynniejszym przykładem zakłóconego czasu jest irlandzka legenda o Oisínie. Bohater odjeżdża z piękną Niamh do Tír na nÓg, Krainy Młodości, a gdy po kilku latach wraca, w Irlandii minęło trzysta lat. W szkockiej balladzie o Tomaszu Rymopisie Królowa Elfów zabiera bohatera do swojego królestwa na siedem lat, a po powrocie Tomasz nie potrafi już kłamać.
Najmroczniejszym motywem są odmieńce. Wróżki porywały ludzkie niemowlęta, a w kołysce zostawiały własne, chorowite dziecko albo zaczarowany kawałek drewna. W ten sposób dawne społeczności tłumaczyły choroby i zaburzenia rozwoju dzieci. Ten wątek wraca w wielu powieściach, gdzie bohater odkrywa, że jest odmieńcem wychowanym wśród ludzi.
Rodzaje wróżek w folklorze Wysp Brytyjskich
Folklor brytyjski i irlandzki zna dziesiątki rodzajów wróżek, które różnią się wyglądem, miejscem zamieszkania i stosunkiem do ludzi. Fantasy chętnie sięga po tę listę, gdy potrzebuje konkretnego stwora zamiast ogólnej wróżki.
Najbardziej znane typy:
- pixie - małe, psotne duszki z Kornwalii i Devonu, które zwodzą podróżnych na manowce, stąd angielskie wyrażenie pixie-led, czyli zabłąkany przez pixie,
- brownie - szkocki duszek domowy, który nocą sprząta i pomaga w gospodarstwie, ale odchodzi obrażony, gdy ktoś da mu ubranie w podziękowaniu,
- leprechaun - irlandzki szewc wróżek, samotnik strzegący ukrytego skarbu, dziś utożsamiany z garncem złota na końcu tęczy,
- banshee - wróżka zapowiadająca śmierć, której płacz słychać nocą w pobliżu domu umierającego,
- selkie - istoty z mórz Szkocji i Irlandii, które zrzucają foczą skórę i przybierają ludzką postać,
- redcap - złośliwy duch z pogranicza szkocko-angielskiego, który według podań farbował czapkę krwią ofiar.
Ta lista pokazuje, że wróżka nie była jedną istotą, tylko całym ludem o różnych zawodach i temperamentach. Domowe duszki, takie jak brownie, przypominają słowiańskie ubożęta i domowiki: pomagają, ale wymagają szacunku i przestrzegania zwyczajów. Groźne istoty, takie jak redcap, bliższe są demonom niż bajkowym pomocnicom.
Współcześni autorzy wykorzystują tę różnorodność, by budować całe społeczeństwa wróżek z hierarchią, zawodami i wewnętrznymi konfliktami. Pojedyncza wróżka staje się wtedy przedstawicielem konkretnego rodu, a nie tylko magicznym dodatkiem do fabuły.
Jak wróżki zmalały - od Szekspira do Piotrusia Pana
Obraz małej, skrzydlatej i uroczej wróżki utrwaliła literatura angielska od XVI do początku XX wieku. W folklorze wróżki miały często wzrost człowieka, a w kulturze popularnej stopniowo kurczyły się do rozmiarów owada.
Ważnym krokiem był “Sen nocy letniej” Williama Szekspira. Oberon i Tytania to wciąż potężni władcy, a Puk, czyli Robin Goodfellow, to psotny duch z angielskiego folkloru. Obok nich pojawiają się jednak drobne wróżki o imionach takich jak Groszek czy Pajęczynka, a Merkucjo w “Romeo i Julii” opisuje królową Mab jako istotkę wielkości kamienia w pierścieniu.
Epoka wiktoriańska dokończyła tę przemianę. Malarze, tacy jak Richard Dadd czy John Anster Fitzgerald, wypełniali obrazy tłumem drobnych postaci, a skrzydła motyli stały się znakiem rozpoznawczym wróżek (na przykład u Fitzgeralda). W 1917 roku dwie kuzynki z Cottingley w Anglii sfotografowały się z wyciętymi z papieru wróżkami, a w ich prawdziwość uwierzył między innymi Arthur Conan Doyle, który opisał zdjęcia w 1920 roku. Dziewczęta przyznały się do mistyfikacji dopiero w latach 80.
Ostatni szlif dał Dzwoneczek z “Piotrusia Pana” Jamesa Matthew Barriego, napisanego najpierw jako sztuka w 1904 roku. Animacja Disneya z 1953 roku uczyniła z Dzwoneczka symbol uroczej, świetlistej wróżki, który na dziesięciolecia wyparł starszy, groźniejszy obraz. Warto jednak pamiętać, że nawet Dzwoneczek u Barriego jest zazdrosny, porywczy i próbuje doprowadzić do śmierci Wendy.
Wróżki w fantasy - powrót do mroku
Współczesna fantasy wraca do folklorystycznej wersji wróżek: pięknych, potężnych i obcych ludzkiej moralności. Ten nurt nazywa się często fae fantasy.
Tolkien w wykładzie z 1939 roku, wydanym później jako esej “O baśniach”, sprzeciwiał się zdrobnieniu wróżek i bronił dawnej Krainy Czarów jako miejsca grozy i piękna. Sam w swoich książkach wybrał słowo elf i zrobił z niego szlachetny, wysoki lud. Terry Pratchett w “Panach i damach” z 1992 roku pokazał elfy jako dawne wróżki z folkloru: olśniewające, okrutne i bawiące się ludźmi jak kot myszą. Ich jedyną słabością jest żelazo.
Susanna Clarke w “Jonathanie Strange’u i panu Norrellu” z 2004 roku opisała dżentelmena z włosami jak puch ostu - wróżkę, która porywa ludzi na niekończące się bale w swoim królestwie. Holly Black w cyklu “Okrutny książę”, rozpoczętym w 2018 roku, osadziła akcję na dworze wróżek, gdzie ludzka dziewczyna walczy o przetrwanie wśród istot, które nie mogą kłamać, ale świetnie manipulują prawdą. Podobny motyw wykorzystała Sarah J. Maas w cyklu “Dwór cierni i róż”.
Gry też korzystają z wróżek. W Dungeons and Dragons istnieje Feywild, równoległa kraina wróżek, z istotami takimi jak pixie, sprite czy potężne arcywróżki zawierające pakty z czarnoksiężnikami. O tym, jak D&D buduje swoje światy, przeczytasz w tekście Dungeons and Dragons - co to jest.
Słowiańskie odpowiedniki wróżek
Słowianie nie mieli wróżek w zachodnim sensie, ale znali żeńskie duchy natury o podobnej roli. Najbliżej im do rusałek, boginek i wił.
Rusałki mieszkały w wodzie i na polach, kusiły młodych mężczyzn i potrafiły zatańczyć ich na śmierć. Boginki, nazywane też mamunami, podmieniały niemowlęta, czyli robiły dokładnie to samo co wróżki celtyckie z odmieńcami. Wiły z folkloru południowosłowiańskiego były pięknymi, skrzydlatymi duchami gór i chmur, które pomagały bohaterom albo mściły się na tych, którzy je obrazili.
Te postacie mają w sobie tę samą dwuznaczność co wróżki: urok połączony z zagrożeniem. Więcej o nich przeczytasz w tekstach o słowiańskich demonach żeńskich i o tym, jak fantasy czerpie z mitologii.
Dlaczego wróżki wciąż fascynują
Wróżki fascynują, bo łączą piękno z grozą. Obiecują magię, młodość i bogactwo, ale zawsze za cenę, której człowiek nie potrafi z góry oszacować.
Dla pisarza to idealny materiał. Świat wróżek ma reguły, które można złamać, umowy, które można źle zrozumieć, i krainę, z której nie da się po prostu wrócić. Dzięki temu każda opowieść o wróżkach jest w gruncie rzeczy opowieścią o pokusie i konsekwencjach. Wróżki pozwalają też pokazać magię jako coś naprawdę obcego. Nie jest to narzędzie, które bohater opanowuje dzięki nauce, tylko siła z innego porządku świata, z którą można się układać, ale nigdy jej w pełni nie zrozumieć. Właśnie ta obcość odróżnia dobrze napisaną wróżkę od magicznej ozdoby fabuły. Od celtyckich kopców przez dwór Oberona po współczesne powieści fae wróżki przeszły drogę od grozy do słodyczy i z powrotem - a dziś znów są tym, czym były na początku: pięknym, niebezpiecznym ludem z drugiej strony.
Najczęściej zadawane pytania
Czym różni się wróżka od elfa?
W folklorze często niczym. W tradycji celtyckiej i angielskiej słowa elf i fairy opisywały ten sam lud z innego świata. Rozdzielił je dopiero Tolkien, który uczynił elfy wysokim, szlachetnym ludem, a wróżki zostały w kulturze jako małe, skrzydlate istoty. W wielu współczesnych powieściach fae to po prostu elfy w dawnym, groźnym znaczeniu.
Dlaczego wróżki boją się żelaza?
Najczęstsze wyjaśnienie łączy ten motyw z epoką żelaza. Wróżki są w nim ludem starszym od ludzi, a żelazo symbolizuje nową cywilizację, rolnictwo i kowalstwo. W folklorze podkowa nad drzwiami, nożyce przy kołysce czy żelazny gwóźdź w kieszeni miały chronić przed porwaniem. Fantasy przejęła tę regułę i często każe wróżkom unikać zimnego żelaza.
Kim są Seelie i Unseelie?
To dwa dwory wróżek ze szkockiego folkloru. Dwór Seelie był uznawany za przychylniejszy ludziom, choć wciąż kapryśny i mściwy wobec obrazy. Dwór Unseelie skupiał istoty wrogie, które nocą napadały na podróżnych. Podział ten przejęło wiele książek i gier, między innymi seria Okrutny książę Holly Black i cykl Akta Dresdena Jima Butchera.
Czy w polskim folklorze są wróżki?
Nie w takiej formie jak na Zachodzie. Polskie słowo wróżka pierwotnie oznaczało kobietę przepowiadającą przyszłość, a w znaczeniu baśniowej istoty upowszechniło się dzięki przekładom baśni. Najbliższymi odpowiednikami w wierzeniach słowiańskich są rusałki, boginki i wiły, czyli żeńskie duchy natury związane z wodą, lasem i polami.
Od czego zacząć czytanie fantasy o wróżkach?
Na start dobrze sprawdza się Sen nocy letniej Szekspira, bo pokazuje klasyczny dwór Oberona i Tytanii. Potem warto sięgnąć po Jonathana Strange'a i pana Norrella Susanny Clarke, a dla młodszych czytelników po Okrutnego księcia Holly Black. Fani humoru znajdą groźne wróżki w Panach i damach Terry'ego Pratchetta.