Waga a może centymetr? W jaki sposób kontrolować postępy w odchudzaniu?

Waga, zwana fachowo masą  ciała spędza sen z powiek niejednej z nas. Ba! Potrafi skutecznie zepsuć humor – zwłaszcza przed miesiączką, kiedy skacze do góry niczym kangur. Zachodzisz w głowę i pytasz, ale jak to? Trzymasz dietę, zdrowo się odżywiasz, regularnie trenujesz na siłowni, a ta „zołza” pokazuje kilogram więcej! Zaczynasz więc, zastanawiać się nad tym czy można ją uznać za miarodajny wyznacznik postępów w odchudzaniu. Już w tym momencie chciałabym Ci serdecznie pogratulować. Będąc na Twoim miejscu udałabym się do spożywczaka i kupiła ulubioną czekoladę. Po co się starać? Po co się męczyć, skoro i tak nie widać efektów?!

Wahania masy ciała 

Fora internetowe zalewają tego typu posty:

 

 

Wahania masy ciała to problem wszystkich odchudzających. Większość z nas utożsamia je z tyciem. Tymczasem nie zawsze jest to prawda. Teoretycznie, żeby przytyć 1 kg powinniśmy zjeść 7000 dodatkowych kalorii, co odpowiada 14 czekoladom. Choć jestem jej ogromną fanką, nie dałabym rady pochłonąć takiej ilości tabliczek w jeden dzień.

Ludzki organizm to naprawdę skomplikowana maszyna. Składa się z wody, tłuszczu, mięśni oraz kości. Stając na wadze widzisz jego bardzo uproszczony obraz. Nie wiesz jaki procent Twojego ciała stanowią wyżej wymienione komponenty. Nagły wzrost masy ciała może być spowodowany:

  • zatrzymaniem wody w organizmie
  • zaburzenia hormonalnymi
  • PMS
  • zwiększoną podażą węglowodanów, soli czy cukru w diecie
  • zaparciami
  • nadmiarem stresu
  • zbyt małą ilością snu

Jak się ważyć?

Waga to nie wyrocznia –  aczkolwiek nie zmienia to faktu, że warto ją regularnie kontrolować. Najlepiej raz na tydzień. Jak to robić poprawnie? Jak zminimalizować ryzyko błędu i otrzymać jak najbardziej miarodajny wynik? Zaraz wszystkiego się dowiesz!

  • Wchodź na wagę w tych samych warunkach – o stałej porze dnia – najlepiej rano, na czczo, po wizycie w toalecie. Wieczorne ważenie jest pozbawione sensu – dobowe wahania masy ciała rzędu 2-3 kilogramów są całkiem normalne. Stanowią odzwierciedlenie tego, co zjedliśmy czy wypiliśmy w ciągu dnia!
  • Jeśli jesteś kobietą nie waż się przed miesiączką! Wzrost wagi w drugiej fazie cyklu jest czymś całkowicie normalnym!
  • Nie wchodź na wagę, jeśli poprzedniego dnia zjadłaś bardzo późną kolację lub byłaś na imprezie.
  • Waż się zawsze w tym samym miejscu! Nawet niewielkie przesunięcie sprzętu może zafałszować wyniki!

Ważenie się to nie wszystko. Warto połączyć je z regularnymi pomiarami obwodów ciała oraz szeroko rozumianą samoobserwacją.

Jak się mierzyć?

Centymetr krawiecki jest o wiele bardziej precyzyjnym narzędziem niż waga, pod warunkiem że jest umiejętnie używany.

  • Obwód piersi – miarkę umieść na poziomie sutków
  • Obwód bicepsa – miarkę umieść w najszerszym miejscu ręki 
  • Obwód talii – miarkę umieść w najwęższym miejscu tułowia – zaraz nad pępkiem
  • Obwód brzucha – centymetr umieść na wysokości pępka
  • Obwód bioder – miarkę umieść w najszerszej części miednicy, w taki sposób aby oplatała ona pupę a nie kości biodrowe
  • Obwód uda – miarkę umieść w najszerszej części, tuż pod pachwiną
  • Obwód łydki – miarkę umieść w najszerszej części, nie napinaj mięśni

Pomiarów dokonuj rano, na czczo – zanim coś zjesz!!! 

W jaki sposób możesz jeszcze kontrolować postępy w odchudzaniu? 

W tym akapicie chciałabym wrócić do tematu samoobserwacji, o którym wspomniałam w  poprzedniej części wpisu. Otóż w pierwszym dniu odchudzania warto zrobić sobie zdjęcie – najlepiej w stroju kąpielowym lub bieliźnie.
Po 14 dniach czy miesiącu wykonać kolejne. W sieci nie brakuje tego typu fotografii. Można je znaleźć chociażby na fanpage’ach popularnych trenerek fitness czy stronach motywacyjnych. Jak je poprawnie wykonać? Będziesz potrzebować koleżanki/kolegi/brata/siostry/partnera/ partnerki lub po porostu samowyzwalacza. Zdjęcie powinno:

  • przedstawiać całą sylwetkę – od stóp do głów – z przodu, z tyłu oraz z boku. Postawa ciała neutralna – ręce luźno ułożone wzdłuż tułowia, ściągnięte opłatki, odrobinę napięty brzuch.
  • być zrobione w ciągu dnia, w świetle naturalnym – najlepiej w skąpym stroju – bikini, bielizna.

Dodatkowo możesz zastanowić się nad zakupem za małego ubrania – tak, dobrze czytasz – za małego! Przymierzaj je co jakiś czas. Ten prosty trik sprawi, że zyskasz kontrolę nad swoją dietą. Sukienka zaczyna pasować – świetnie! Wszystko wskazuje na to, że Twoje odchudzanie idzie w dobrą stronę. Nie dostrzegasz zmian? Bardzo możliwe, że jesz za dużo lub za mało ćwiczysz!

Podsumowanie 

Warto stosować kilka sposobów jednocześnie. Aczkolwiek nie zapominaj o tym, że kluczem do osiągnięcia sukcesu w odchudzaniu jest umiar – nie tylko ten w jedzeniu, piciu czy aktywności fizycznej. Nie przytyłaś w jeden dzień 15 kilogramów i tylu też nie schudniesz. Bądź cierpliwa i wytrwała, a Twoje starania z pewnością zostaną wynagrodzone!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!