Slim Sticks – moja opinia na temat plastrów odchudzających!

Serwis Aliexpress , czyli odpowiednik polskiego Allegro cieszy się bardzo dużą popularnością! To prawdziwy raj dla zakupoholików. Znajdziemy tam dosłownie wszystko! Biżuterię, zegarki, akcesoria do makijażu, buty, ubrania, kosmetyki.. A wszystko to w bardzo konkurencyjnych cenach!  propos tych ostatnich, czyli kosmetyków. Pewnego razu, przeglądając ofertę sklepu trafiłam na aukcje plastrów wyszczuplających Slim Sticks. Jeżeli jesteście ciekawi, czy plastry Slim Sticks są skuteczne oraz czy pomogą nam schudnąć, zapraszam do zapoznania się z moją recenzją!

Slim Sticks – co to jest? 

Slim Sticks to plastry stworzone z myślą o osobach chcących pozbyć się nadmiaru kilogramów. Zbudowane są z czterech warstw:

  • Pierwsza z nich uwalania do krwiobiegu cząsteczki kwasu hydroksycytrynowego, który ma na celu przyspieszyć spalanie tłuszczu.
  • Druga, utrudnia przyswajanie cukru zawartego w pożywieniu.
  • Trzecia, wykazuje działanie antyoksydacyjne. Chroni nasz organizm przed działaniem wolnych rodników!
  • Czwarta, czyli ostatnia stymuluje produkcje hormonów odpowiedzialnych za przemiany metaboliczne zachodzące w naszym organizmie.

Slim Sticks – skład

Jak się pewnie domyślacie, skład preparatu Slim Sticks jest zbliżony do popularnych balsamów antycellulitowych. Znajdziemy w nim naturalne ekstrakty roślinne oraz substancje przyspieszające spalanie tkanki tłuszczowej takie, jak:

  • wyciąg z zielonej herbaty
  • kofeina
  • bluszcz
  • wyciąg z alg morskich
  • naturalne olejki eteryczne

Producent plastrów Slim Sticks twierdzi, że są zupełnie nieszkodliwe dla zdrowia i nie wywołują skutków ubocznych. Preparat wykazuje działanie transdermalne – składniki aktywne zawarte w Slim Sticks przenikają do najgłębszych warstw skóry i działają na poziomie komórkowym, spalając nagromadzony tam nadmiar tłuszczu. Zalecany czas trwania kuracji to 30 dni. Osoby z nadwagą oraz otyłe mogą używać dwóch sztuk plastrów jednocześnie. Naklejamy je każdego dnia – po przebudzeniu i ściągamy przed pójściem spać.

Slim Sticks – cena

Oryginalny preparat Slim Sticks kosztuje 147 zł. Z kolei cena, tego dostępnego na Aliexpress wynosi 17 zł!!! Czyli 130 złotych taniej!

Slim Sticks – moja opinia

Musiałam dość długo czekać na przesyłkę. W końcu paczka nadana w Chinach nie dotrze do Polski w jeden dzień! Jednak wierzyłam w to, że cierpliwość popłaca. 4 maja nadszedł ten wyczekiwany dzień. W końcu mogłam rozpocząć test!

Zgodnie z zaleceniami producenta, naklejałam jeden plasterek dziennie. Zazwyczaj na brzuch. Nie zaobserwowałam żadnych skutków ubocznych. Chociaż po pierwszej aplikacji moja skóra była trochę czerwona i podrażniona.. Co sumie nie było to dla mnie zaskoczeniem. Plastry opatrunkowe działają dokładnie tak samo.

Po miesiącu stosowania Slim Sticks weszłam na wagę.  Szczerze mówiąc, spodziewałam się tego, co tam zobaczę…Po prostu czułam, że nie schudłam. Ubrania były tak samo obcisłe, jak przed rozpoczęciem kuracji Slim Sticks. Niestety moja przypuszczenia okazały się słuszne. Nie schudłam…  a cellulit dalej pokrywał nasze uda i pośladki!

Byłam na maxa zawiedziona. Chociaż z drugiej strony, czego się spodziewać po jakimś chińskim bublu….? Aczkolwiek intrygowała mnie jedna sprawa. Czy oryginalne plastry Slim Sticks rzeczywiście są takie dobre. Będę z Wami szczera szkoda mi było kasy i czasu, dlatego wybrałam drogę na skóry. Sprawdziłam, co na temat tego preparatu mają do powiedzenia dziewczyny, które miały okazję go przetestować.

Poszłam za ciosem i kupiłam to, co polecała użytkowniczka „elka885”. I wiecie co? Miała rację! Ten środek na prawdę działa!

Skuteczny preparat na odchudzanie istnieje!

Ale nie są to żadne plastry, czy inne cuda… są to tabletki wspomagające odchudzanie African MangoNo właśnie WSPOMAGAJĄCE – to słowo klucz.
Producent African Mango twierdzi, że jego preparat pomoże nam schudnąć tylko wtedy, gdy zmienimy nawyki żywieniowe!!! Od samego początku jest z nami szczery! Nie mydli nam oczu…nie obiecuje, że schudniemy 10 kilogramów w tydzień. Zaleca racjonalną dietę oraz 2 tabletki dziennie. Tym razem nie dałam się nabrać na chińskie podróby! Zamówiłam oryginalny preparat, o tutaj. Wydałam trochę pieniędzy, ale miałam nadzieję, że dzięki tym tabletkom uda mi się w końcu schudnąć! Ich działanie opiera się tylko na jednej substancji aktywnej – ekstrakcie z afrykańskiego mango, który:

 

  • przyspiesza metabolizm
  • zmniejsza łaknienie
  • redukuje nadmiar tkanki tłuszczowej
  • poprawia perystaltykę jelit
  • oczyszcza organizm z toksyn

Czego chcieć więcej? Może odzwierciedlenia tych obietnic w rzeczywistości. 😀 African Mango brałam przez miesiąc. Po trzydziestu dniach weszłam na wagę… I w przeciwieństwie do kuracji Slim Sticks, po prostu czułam, że schudłam! I tak było! Siedem kilogramów w miesiąc! W ten sposób pozbyłam się nadwagi i zyskałam szczupłe i jędrne ciało, o którym zawsze marzyłam! Cieszę się, że zaufałam tabletkom African Mango. To był strzał w dziesiątkę!

PS  Moje koleżanki pozazdrościły mi figury i również zdecydowały się na kurację tabletkami African Mango! Aktualnie można je kupić w promocji – 20 %. Wystarczy kliknąć tutaj!!! 

38 komentarzy

  1. Musisz być naprawdę odważna! Często kupuję na Alliexpres, ale nigdy nie zdecydowałabym się na zakup jakiś tabletek czy plastrów… Wiadomo, co Chińczycy tam dają 😀 A mogę wiedzieć w jakim języku była instrukcja użytkowania Slim sticks?

    • Oczywiście w chińskim 😀 ale na szczęście mamy Internet, więc bez problemu można przetłumaczyć ją na polski… Zresztą cała oferta Slim Sticks była napisana po polsku. Zasady użytkowania również. 🙂

  2. moim zdaniem coś takiego, jak plastry odchudzające albo szorty, to jakaś pomyłka! wystarczy nałożyć grubą warstwę balsamu i efekt będzie taki sam, a może nawet lepszy…

  3. Zamawiałam parę razy na Aliiexpres, ale czas oczekiwania na przesyłkę jest strasznie długi…. Jak ktoś ma trochę silnej woli to schudnie zanim przyjdzie zamówienie. 😀 Aczkolwiek nigdy nie zdecydowałabym się na zakup plastrów odchudzających. Przecież sama idea takiego preparatu, to jakaś pomyłka 😀

    • Zgadzam się z Tobą 😀 Pamiętam jak były w Rossmannie takie szorty z Nivei antycellulitowe. Przecież to pic na wodę 😀 Zwykłe naciągactwo i tyle 😀

      • Dokładnie, ale nawet skusiłam się na to cudo, jak było w promocji. Moja skóra była bardziej jędrna… ale taki sam efekt osiągniemy regularnie nakładając balsam i wcale nie musi on być antycellulitowy.

        • Stosuje zwykły krem Nivea do balsamowania ciała. Znaczy nie ten niebieski tylko wersję soft i moja skóra wygląda super… Te wszystkie preparaty antycelluitowe to zwykły chwyt marketingowy… tak samo kremy przeciwzmarszczkowe. Jak nie zmienimy sposoby odzywiania to i tak nic nam nie pomoże! Nawet kremy za 500 zł!!!

          • Niestety masz rację.. Nawet najlepszy krem nie pomoże, jak nie zaczniemy dbać o siebie!! Sport, dużo wody, zero słodyczy i fast foodów!!!

    • hahha dokładnie :d kiedyś dałam się nabrać na takie plasterki, ale to było jak byłam młoda i głupia….. teraz w życiu bym tego nie kupiła!!!

      • człowiek uczy się przez całe życie… słyszałam, że jest coś takiego jak hipnoza na odchudzanie – to jest dopiero hit 😀 a raczej kit 😀

        • to ci dopiero…. hehhehe – moze zaczne sprzedawać motywacyjne magnesy na lodówkę z napisem przestać żreć – na pewno pomogą 😀

          • prędzej niż te głupie plastry!!! zresztą, jak ktoś chce naprawdę schudnąć to sam dla siebie jest motywacją!! nie potrzebuje dodatkowych bodźców!!!

  4. moją motywacją do odchudzania jest sylwetka, którą miałam przed ciążą – wyglądałam naprawdę super. mam nadzieję, że uda mi się do tego wrócić 🙂

  5. Skład Slim Sticks jest całkiem spoko, ale taki sam znajdziemy w kremach ujędrniających, które jak wiadomo nie odchudzają!!!

  6. Slim Sticks, Catch me, Patch me – co za bzdurne produkty. Nie wiem jak można być tak durnym, aby wierzyć w to że jakieś tam plastry nas odchudzą!!!

  7. Jak zależy Wam na utracie kilogramów, to postawcie na dietę i ewentualnie jakieś tabletki, a nie jakieś głupie plastry!

  8. Nie polecam plastrów Slim Sticks. Nie dość, że nie działają to uczulają! Mnie bardzo piekła po nich skóra!

  9. Gdyby jeszcze ta wysypka schodziła zaraz po odstawieniu plastrów, to pal sześć. Niestety tak nie jest. W moim przypadku zeszła dopiero po wizycie u dermatologa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *