Sassy Water – odchudzający hit czy kit?

Każdy kto zaczyna odchudzanie, zastanawia się czy istnieje jakiś specyfik, który w skuteczny sposób wpłynie na osiągniecie wymarzonej masy ciała. Najlepiej gdyby był tani i nie wywoływał skutków ubocznych. Według Cynthii Sass, autorki książki „Dieta płaskiego brzucha” taką substancją jest woda! Ale nie taka zwykła z kranu, czy z butelki! Jest to  woda przyspieszająca metabolizm Sassy Water – woda z dodatkiem imbiru! Jeśli jeszcze o niej słyszałaś, przeczytaj mój wpis! Dowiesz się czy dzięki Sassy Water udało mi się schudnąć i oczyścić organizm z toksyn!

Moja przygoda z Sassy Water 

Moja przygoda z Sassy Water zaczęła się na początku tego roku. W trakcie przygotowań do Wigilii i kupowania świątecznych prezentów, trafiłam na wspomnianą książkę „Dieta płaskiego brzucha”. Bardzo zainteresował mnie ten tytuł – zresztą przypuszczam, że każda kobieta z nadwagą zwróciłaby na niego uwagę. 😀 Z zapartym tchem przeczytałam opis z którego dowiedziałam się, że stosując dietę opracowaną przez Cynthii Sass jesteśmy w stanie schudnąć nawet 15 kilogramów! 15 kilogramów w 32 dni!!! Szybko pobiegałam do kasy i postanowiłam, że od Nowego Roku zaczynam walkę o szczupłą sylwetkę.

Dieta płaskiego brzucha Cynthii Sass – zasady oraz przepis na napój odchudzający !

Dieta trwa 32 dni i składa się z dwóch etapów. Pierwszy z nich trwa cztery dni i  ma na celu oczyszczenie organizmu ze szkodliwych toksyn oraz rozwiązanie problemów związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu trawiennego (zaparcia, wzdęcia, gazy, biegunki, zgaga). W tym celu należy wypijać codziennie 2 litry magicznej mikstury Sassy Water oraz jeść produkty ze specjalnej listy, na której znajdują się głównie warzywa oraz chude mięso. Niestety na czas trwania pierwszej fazy musimy zrezygnować z picia kawy, używania soli oraz innych przypraw – z wyłączeniem bazylii oraz mięty.

Sassy Water – przepis 

  • 8 szklanek wody
  • 1 ogórek
  • 1 cytryna
  • 12 świeżych listków mięty
  • 1 łyżeczka mielonej mięty
  •  łyżeczka świeżego, startego korzenia imbiru

Ogórka i cytrynę kroimy w plasterki, a następnie wrzucamy do dzbanka. Dodajemy miętę, a na samym końcu korzeń imbiru starty na tarce. Zalewamy wszystko wodą i przykrywamy talerzykiem. Wstawiamy na noc do lodówki. Popijamy przez cały dzień. Godzinę przed śniadaniem, godzinę przed obiadem i dwie godziny przed pójściem spać.

W trakcie drugiego etapu diety, jemy 1600 kalorii rozłożone na cztery posiłki dziennie – każdy po 400 kalorii. Jadłospis jest bardzo urozamaicony. Szczerze mówiąc, przypomina mi ten zalecany przy diecie South Beach. Bazuje na świeżych warzywach i owocach, zdrowych tłuszczach, chudym mięsie, rybach. Oprócz tego musimy pamiętać o wypijaniu odchudzającej Sassy Water – 2 litry dziennie, codziennie i tak przez 28 dni.

Moja opinia

Pewnie jesteście ciekawe, czy udało mi się schudnąć obiecane 15 kilogramów! Niestety nie…Aczkolwiek nie żałuję, że podjęłam wyzwanie Sassy Water. Dzięki temu napojowi udało mi się wyregulować pracę jelit. W końcu pozbyłam się uporczywych wzdęć i problemów z wypróżnianiem. Oprócz tego Sassy Water doskonale gasi pragnienie i dodaje energii na cały dzień. Co do diety Cynthii Sass… Schudłam 3 kilogramy. Szału nie ma, ale przynajmniej zrobiłam jakiś krok naprzód.

Z biegiem czasu….

porzuciłam dietę płaskiego brzucha. Zostałam tylko przy codziennym piciu Sassy Water. Zresztą oglądając wczorajszy odcinek „Pytanie na śniadanie” dowiedziałam się, że taki napój można przygotować również z dodatkiem octu jabłkowego oraz pieprzu cayene. Będę testować! Kto wie, może któryś z nich bardziej mi zasmakuje… Zobaczymy….
Ale wracając do mojej diety. Od początku roku udało mi się zrzucić 23 kilogramy!
I to w sumie bez jakiś wymyślnych sposobów. Po prostu zaczęłam jeść mniej…
W trakcie kuracji Cynthii Sass tęskniłam bardzo za słodyczami i szczerze mówiąc po jej zakończeniu rzuciłam się na nie, jak jakiś prosiak!! Zjadłam cztery czekolady naraz!I generalnie miałam problem z nadmiernym apetytem, co nigdy wcześniej nie miało miejsca! Po prostu nie mogłam nad nim zapanować!!! Dlatego postanowiłam kupić jakieś tabletki hamujące łaknienie. Zdecydowałam się na Silvets. Zainteresował mnie skład tego suplementu. Naturalny i bardzo zróżnicowany. Znajdziemy w nim wiele substancji odchudzających, których działanie zostało udowodnione naukowe!!! Kupując tabletki Silvets miałam pewność, że pomogą mi schudnąć! W końcu badania naukowe nie mogą kłamać! I nie kłamały! Tak, jak już pisałam schudłam 23 kilogramy! Bez wyrzeczeń! Nie stosowałam kolejnej wymyślnej diety tylko po prostu jadłam mniej! Każdego dnia pozwalałam sobie na coś słodkiego, zazwyczaj był to batonik do porannej kawy. Okazuje się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze.

A zatem polecam Wam popularną dietę MŻ  – MNIEJ ŻREĆ 😀  oraz tabletki Silvets….. No i trochę ruchu też się przyda. 😀 Odkąd zrobiło się ciepło, jeżdżę rowerem do pracy, a w weekendy dużo spaceruje. 🙂

UWAGA:

Tabletki Silvets można kupić 20% Wchodźcie tutaj i zamawiajcie. 😀 Forma sama się nie zrobi! Buziaki! 😀 

39 thoughts on “Sassy Water – odchudzający hit czy kit?

  • 28 czerwca 2017 at 15:15
    Permalink

    Słyszałam o tej wodzie. Dowiedziałam się o niej właśnie z programu Pytanie na śniadanie. Akurat był odcinek z Marceliną Zawadzką jako prowadząca, jej mina po spróbowaniu tych mikstur była jednoznaczna: to jest ohydne 😀

    Reply
    • 28 czerwca 2017 at 15:16
      Permalink

      Też widziałam ten odcinek. 😀 Dodatkowo Pani dietetyk mówiła, że picie tylko i wyłącznie tej mikstury nie pomoże nam schudnąć. Dieta musi być. 🙂 Aczkolwiek chyba spróbuje zrobić taki napój, może uda mi się pokonać zaparcia, bo męczą mnie odkąd pamiętam…

      Reply
      • 30 czerwca 2017 at 15:12
        Permalink

        Tak samo jest z tabletkami. Łykanie samych pigułek nie pomoże, ale z dietą owszem 🙂

        Reply
        • 3 lipca 2017 at 15:15
          Permalink

          Mas rację. Dlatego zdecydowałam się na zakup tabletek Silvets. Ich producent od początku informuje nas, że łykanie samych tabletek nie wystarczy żeby schudnąć. Zmiana nawyków żywieniowych jest konieczna! Nie obieceuje nam gruszek na wierzbie, tylko w realny sposób naświetla sytuację.

          Reply
          • 7 lipca 2017 at 16:00
            Permalink

            Szczerość to podstawa. I za to pokochałam Silvets. Schudłam zdrowo, ale nie bez wyrzeczeń. Stosowałam dietę i trochę ćwiczyłam. 🙂 Ale nie za wiele. Od wielkiego dzwona poszłam na rower – spokojna jazda ok. 30 minut raz na dwa tygodnie, hahaha 😀

  • 10 lipca 2017 at 15:52
    Permalink

    Wspomagacze odchudzania – jak sama nazwa wskazuje mają nam pomóc w odchudzaniu, a nie schudnąć za nas! Odrobina rozsądku, dieta i sukces murowany. 🙂 No chyba, że ktoś ma jakieś problemy ze zdrowiem i nie może schudnąc… W przeciwnym razie nie ma bata – ten sposób zawsze się sprawdza!

    Reply
    • 14 lipca 2017 at 15:53
      Permalink

      Też tak uważam. Przecież jak wytworzymy w naszym organizmie ujemny bilans kaloryczyny, to nie ma opcji żeby kilogramy nie zaczęły spadać!!!

      Reply
      • 17 lipca 2017 at 15:20
        Permalink

        A wiesz jak to jest… Niektórzy too ciągle szukają jakiś wymówek. Mówią, że są na diecie a jedzą po kątach twierdząc, że nie mogą schudnać 😀

        Reply
  • 24 lipca 2017 at 10:27
    Permalink

    Generalnie nie lubię pić wody, ale wiem, że jest zdrowa i niezbędna do życia. Sassy Water to duże ułatwienie. Dzięki dodatkom takim, jak cytryna czy mięta woda nabiera smaku i jej picie nie jest taką katorgą. Polecam. 🙂

    Reply
    • 25 lipca 2017 at 14:45
      Permalink

      Oj tak… Fajnie ktoś wymyślił 🙂 Ale tak czy siak wolę wodę z dodatkiem świeżych owoców niż z imbirem 😀 Wlewam do litrowego dzbana czystą mineralną, a następnie wrzucam borówki, truskawki i owoc granatu. Taka woda nie dość, że jest przepyszna to jeszcze super wygląda!!

      Reply
      • 25 lipca 2017 at 14:45
        Permalink

        No i dostarcza błonnika! W końcu zawiera owoce 🙂

        Reply
  • 1 sierpnia 2017 at 20:14
    Permalink

    Ja preferuje klasyka – woda z dodatkiem mięty i cytryny. Najlepszy napój, zwłaszcza na upaly!!!

    Reply
    • 8 sierpnia 2017 at 15:54
      Permalink

      Oj tak!!! Nic nie gasi pragnienia tak, jak woda z dodatkiem mięty i cytryny!!!

      Reply
      • 17 sierpnia 2017 at 15:35
        Permalink

        Odkąd piję ciepłą wodę z dodatkiem soku z cytryny czuję się o wiele lepiej. Każdy poranek zaczynam właśnie w taki sposób dzięki czemu piję mniej kawy. 🙂

        Reply
  • 24 sierpnia 2017 at 15:49
    Permalink

    Sassy Water to dobry sposób na upały, ale nie na odchudzanie!

    Reply
    • 29 sierpnia 2017 at 16:05
      Permalink

      No nie wiem… Przecież imbir działa rozgrzewająco…

      Reply
      • 6 września 2017 at 15:34
        Permalink

        Dokładnie… Taki napój to sprawdzi się teraz. Tylko z wodą przegotowaną, a nie zimną 😉

        Reply
        • 14 września 2017 at 17:18
          Permalink

          uwielbiam taką herbatkę z dodatkiem imbiru i korzennych przypraw…. na zimne wieczory jest idealna.

          Reply
  • 20 września 2017 at 15:48
    Permalink

    a ja nie cierpię pić wody!! pije tylko herbaty – wiem, że to źle bo zawiera teinę, która odwania nasz organizm….

    Reply
  • 27 września 2017 at 15:36
    Permalink

    o sassy water dowiedziałam się właśnie z pytania na śniadanie, piłam ten napój licząc na to, że bede taka piękna jak prowadząca – Marcelina Zawadzka – niestety nic takiego nie nastąpiło :d ale przynajmniej przekonałam się do picia wody 😀

    Reply
    • 4 października 2017 at 15:59
      Permalink

      Fakt – Marcelina wygląda super. Moim zdaniem to najpiękniejsza nasza miss.

      Reply
      • 10 października 2017 at 15:31
        Permalink

        z tego co wiem, to cały czas pracuje nad swoją figurą… w zyciu nie ma nic za darmo … 🙂

        Reply
  • 20 października 2017 at 15:31
    Permalink

    od tygodnia piję wodę z dodatkiem imbiru, ale niestety nie widzę efektów 🙁 chociaż po takiej mieszance zawsze idę do toalety…. więc zawsze jakiś plus..

    Reply
  • 6 listopada 2017 at 18:06
    Permalink

    dzięki sassy water opanowałam sztukę wypijania 2 litrów wody dziennie, ale czy schudłam? niestety nie…

    Reply
    • 13 listopada 2017 at 11:08
      Permalink

      ja tak samo – woda z dodatkiem owoców smakuje o wiele lepiej niż taka czysta….

      Reply
      • 22 listopada 2017 at 16:16
        Permalink

        a ja nie mogę się przekonać 🙁 dlatego piję wodę gazowaną. myślicie, że jest dobra na diecie??

        Reply
        • 30 listopada 2017 at 09:37
          Permalink

          lepsza taka niż smakowa – przytyć od niej nie przytyjesz, ale powoduje wzdęcia

          Reply
          • 10 grudnia 2017 at 19:58
            Permalink

            Ja również nie mogłam się przekonać do picia wody – w mojej kuchni królowała kawa i herbata…. czyli napoje odwadniające! Dopiero, kiedy kupiłam Silvets nauczyłaś się pić tyle ile trzeba. 🙂 Producent wyraźnie zaleca: popić dużą ilością wody… zależało mi na efektach, więc piłam 😀 i schudłam 21 kg!

  • 31 grudnia 2017 at 17:54
    Permalink

    Myślę, że picie odpowiedniej ilości wody to jeden z ważniejszych elementów odchudzania!

    Reply
    • 9 stycznia 2018 at 13:58
      Permalink

      Zgadzam się. Jak piłam dwie szklanki wody dziennie, to moja waga stała w miejscu… Odkąd przerzuciłam się na jedną butelkę ruszyła z miejsca.

      Reply
      • 18 stycznia 2018 at 13:13
        Permalink

        Musze przetestować ten patent z piciem wody… bo teraz jade tylko na kawie i herbacie

        Reply
        • 24 stycznia 2018 at 12:47
          Permalink

          Czyli na popularnych odwadniaczach…

          Reply
  • 5 lutego 2018 at 12:37
    Permalink

    Kupiłam Silvets, bo zależało mi na trwałej utracie wagi, a nie chwilowych efektach. Osiągnęłam to, co chciałam. Schudłam 20 kg, a nową wagę trzymam od kilku miesiecy.

    Reply
  • 15 lutego 2018 at 12:04
    Permalink

    A ja nie mogę przekonać się do picia wody… Nawet tej z dodatkiem owoców. Tylko herbata i kawa wchodzą w grę.

    Reply
    • 21 lutego 2018 at 11:11
      Permalink

      a one działają odwadniająco!!! nie zdziw się jak nie będziesz mogła schudnąć!

      Reply
  • 1 marca 2018 at 12:17
    Permalink

    Sassy water to tylko chwytliwa nazwa, która po polsku nie brzmi już tak dobrze: woda z owocami…

    Reply
    • 8 marca 2018 at 10:08
      Permalink

      Heheheh. W sumie masz racje…

      Reply
  • 28 marca 2018 at 10:23
    Permalink

    Tak czy siak, wodę trzeba pić. Ja niestety mam z tym problem, przez co chodzę na maksa opuchnięta!

    Reply
    • 9 kwietnia 2018 at 10:47
      Permalink

      Również mam problem z piciem wody. Może teraz będzie łatwiej. Robi się ciepło, więc człowiekowi chce się pić.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!