Piperyna na odchudzanie. Moja opinia

Ostatnimi czasy zaczęłam interesować się naturalnymi wspomagaczami odchudzania, a dokładniej przyprawami przyspieszającymi metabolizm. Chili, imbir, cynamon, curry, bazylia, pieprz… Zacznijmy od końca, czyli od pieprzu. Każdy z nas używa go w kuchni, ale nie każdy z nas wie, że pieprz zawiera piperynę – organiczny związek chemiczny, który pobudza spalanie tłuszczu, ale nie tyko! Piperyna ma szereg innych właściwości zdrowotnych! Spójrzcie sami!

Piperyna – właściwości 

  • przyspiesza metabolizm
  • zwiększa odporność organizmu
  • podnosi temperaturę ciała
  • obniża poziom tłuszczu w krwiobiegu
  • dodaje energii
  • zwiększa wydolność organizmu
  • wspomaga prace układu pokarmowego – wzmaga wydzielanie soków trawiennych

Osobiście nie przepadam za ostrymi potrawami. Lubię dania dobrze doprawione, ale nie przesadnie.. A podobno, aby zaobserwować odchudzające właściwości pieprzu należy, spożywać go w dawce 10 – 20 g dziennie! Prędzej wypaliłoby mi przewód pokarmowy, niż bym schudła 😀 Zważywszy na to, że jedna łyżeczka pieprzu waży 1 g…. Nigdy w życiu! Od razu pomyślałam o tym, żeby kupić jakiś suplement z dodatkiem piperyny. Przecież nie ma sensu katować się pieprzem i to w takiej dawce. Zanim to zrobiłam chciałam upewnić się, czy stosowanie takiego preparatu ma sens. Oczywiście przeglądałam różne fora internetowe na temat odchudzania, ale wiecie jako to jest z tymi opiniami w sieci… Niektóre z nich są pisane na zamówienie i mają niewiele wspólnego z prawdą. Postanowiłam zapytać o radę fachowca, czyli dietetyka. Napisałam zapytanie na popularnym portalu zdrowotnym i zobaczcie jaką odpowiedź otrzymałam.

Po takim komentarzu, to już sama nie wiedziałam co mam robić. Może ten suplement z dodatkiem piperyny, to rzeczywiście nie jest dobry pomysł? W końcu, kto jak kto, ale dietetyk zna się na rzeczy… Może lepiej spróbować czegoś łagodniejszego, czegoś, co zawiera nie tylko piperynę, ale również inne naturalne substancje przyspieszające odchudzanie?

W taki sposób trafiłam na Silvets

Silvets to innowacyjny suplement diety, który stanowi połączenie piperyny i innych znanych spalaczy tłuszczu. W jednej kapsułce znajdziemy aż pięć substancji aktywnych!!

  • zieloną herbatę,
  • piperynę,
  • guaranę,
  • pieprz kajeński
  • jagody acai.

Na początku miałam sporo wątpliwości.. No wiecie, ten komentarz dietetyczki dał mi trochę do myślenia… Może rzeczywiście lepiej unikać tabletek na odchudzanie? Łatwo powiedzieć.. Ale co zrobić, gdy dieta nie przynosi efektów? U mnie tak właśnie było. Robiłam, co mogłam… Zmieniłam nawyki żywieniowe, zrezygnowałam z niezdrowego żarcia i nic waga dalej stała w miejscu.. Na szczęście moje obawy rozwiał producent, a dokładniej fakt, że tabletki można zwrócić – wówczas, gdy nie zadziałają. Postanowiłam zaryzykować. Zamówiłam dwa opakowania. Już w pierwszym tygodniu zauważyłam, że coś zaczyna się dziać. Miałam o wiele więcej energii, zwłaszcza podczas treningów. No i najważniejsze – waga zaczęła spadać. W ciągu miesiąca udało mi się zrzucić 5 kilogramów! Wcześniej o takim spadku mogłabym tylko pomarzyć!  Preparat Silvets to nie tylko dobry spalacz tłuszczu, ale również doskonałe źródło antyoksydantów. W końcu zawiera zieloną herbatę oraz jagody acai. Dzięki nim moja cera stała się bardziej promienna, a włosy gęste i lśniące. Co tu dużo mówić… kupiłam jeden preparat, a zyskałam podwójnie!

Może nie jestem jakimś tam ekspertem w sprawie odżywiania… ale wiem jedno – preparat Silvets działa i z czystym sumieniem polecam go paniom, które pomimo wysiłków nie widzą rezultatów na wadze. No cóż nie każdy ma to szczęście, że chudnie bez wspomagaczy. 🙂


PS Tak wyglądała moja sylwetka kiedyś, a tak wygląda dzisiaj. 🙂 Mam nadzieję, że zmotywuje Was do działania. Dzięki tabletkom Silvets, racjonalnej diecie i treningom na siłowni schudłam 16 kilogramów 3,5 miesiąca. Nieosiągalny cel w końcu stał się realny! 🙂 A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wraz ze spadkiem kilogramów jakby odmłodniałam. Każdy mówi, że nie wyglądam na swój wiek. Zdrowe odżywianie zrobiło swoje. 🙂
Preparat Silvets można kupić tutaj. Zachęcam do zapoznania się ze stroną producenta. 🙂

41 komentarzy

  1. Kupiłam piperynę w zeszłym miesiącu i do tej pory nie zaobserwowałam efektów. 🙁 A tabletki łykałam zgodnie z zaleceniami producenta 🙁

    • A stosowałaś jakąś dietę? Pamiętaj, że tabletki to nie wszystko.. To tylko wspomagacz odchudzania, a 70 sukcesu zależy od diety i 30% od sportu!

      • Nie byłam na jakiejś specjalnej diecie, ale ograniczyłam słodycze i ogólnie jadłam mniej.. Do tego skakałam na skakance – 30 minut, co drugi dzień…

        • Coś z tą piperyną jest nie hallo… Moja koleżanka przytyła po tych tabletkach 😀 Co prawda tylko jeden kilogram… no ale w końcu kupiła tabletki na odchudzanie!!!

          • No to niezłe jaja 😀 Jeszcze nie słyszałam o tym, żeby ktoś tył od tabletek na odchudzanie 😀 Chociaż w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe 😀

          • A ja słyszałam 😀 Dużo dziewczyn pisało, że po Liporedium zaczęło tyć. Dobrze, ze nie kupiłam tych tabletek.

  2. Brałam tabletki z dodatkiem piperyny. Nazywały się Piperyna Forte. Niestety nie schudłam po nich 🙁

    • Również stosowałam te tabletki i mam takie same odczucia! Kupiłam je za namową koleżanek, które łykały to na potenge! W ogóle u mnie w pracy była jakaś moda na tą piperynę, a pół roku temu na zieloną kawe… Oba preparaty są do bani. Teraz biorę Silvets, ale w pojedynkę. Nie powiedziałam o tych tabletkach koleżankom i chudnę 😀 niech patrzą i zazdroszczą :D:D

  3. Generalnie ostre przyprawy przyspieszają przemianę materii, a wiadomo, że pieprz wpisuje się w te kręgi, więc nie wiem czym tutaj się tak zachwycać…

    • I wiadomo o tym nie od dziś… Mam wrażenie, że producent po prostu podłapał nazwę jakiejś tam substancji znajdującej się w pieprzu i tyle. Równie dobrze takie tabletki mogłyby nazywać się Czarny pieprz, ale wtedy nikt nie zwróciłby na niego uwagi 😀 A piperyna? Nawet spoko brzmi. Szkoda, ze nie działa 😀

      • Hahahaha 😀 Masz rację 😀 Generalnie obcojęzyczne nazwy brzmią lepiej. 🙂

  4. Stosowałam Piperynę przez kilka tygodni. Oprócz czestszych wizyt w toalecie nie zaobserwowałam żadnych efektów…. No ale w sumie zawsze to jakieś działanie… Chociaz „pseudo” odchudzające

    • Niby tak, ale „pseudo” odchudzanie nie powinno kosztować tyle kasy!!!!

      • Dlatego zakup tabletek na odchudzanie powinien być bardzo dobrze przemyślany!! Nie ma sensu kupować tego, co modne… albo tego, co reklamują. Lepiej poczytać opinie, a przede wszystkim dobrze przeanalizować skład!!!

        • Masz absolutną rację! Dla mnie kluczowy jest skład… Muszę wiedzieć, czym będę karmić mój organizm.

          • A dla mnie skład i proporcje. Czasami preparat ma dobry skład ale za małe proporcje substancji aktywnych, więc i tak nie pomoże nam schudnąć.

  5. Ja jestem zadowolona z tabletek Silvets. Był to mój pierwszy preparat na odchudzanie. Pierwszy i ostatni, bo okazał się skuteczny! Schudłam 23 kilogramy bez efektu jojo! Teraz jem wszystko, ale pilnuje proporcji. Moja waga stoi w miejscu 🙂

    • Podzielam Twoją opinie. Tabletki Silvets naprawdę odchudzają, a przy tym są bezpieczne. Szkoda tylko, że takie drogie :D:D

      • No drogie, drogie…. ale teraz akurat jest promocja. Zajrzyjcie tutaj: http://nplink.net/Ma53lbpu
        Zresztą uważam, ze lepiej wydać więcej kasy na coś skutecznego niż kolejne 15 zł na jakiś badziew, który i tak nam nie pomoże…. a dodatkowo może wywoływać skutki uboczne.

    • myślał by kto,że i prawda.

  6. Lubię ostre przyprawy, ale nigdy nie traktowałam ich jako sposobu na odchudzanie… Jak będziemy jeść za dużo to nawet te sprowadzane z Indii nam nie pomogą 😀

    • Dokładnie 😀 przecież można kupić czekoladę z chilli… i co jak zjemy 10 tabliczek to schudniemy szybciej? Wątpię 😀

      • hahahha 😀 a swoją drogą – jak ktoś zje 10 tabliczek czekolady z chilii przy jednym posiedzeniu, to tylko pogratulować 😀 nie dałabym rady 😀

        • heheheh myślę, że ciężko będzie znaleźć taką osobę 😀

  7. Piperyna…syryna… Stosowałam przez 3 miesiące i nic… Nie polecam!

    • ja tak samo! ściema jakich mało!

  8. O ppierynie było już mnóstwo tekstów na blogach… Przed zakupem warto je przejrzeć, aby dowiedzieć się, że zakup jest zbędny…

    • Dokładnie… I na wszystkich jest mnóstwo negatywnych opinii. Daje do myślenia.

      • przecież piperyna to to samo co pieprz czarny… po co wydawać kasę i przepłacać?? skoro ten w sklepie kosztuje 1 zł!!!

        • w końcu ktoś to napisał…. ludzie czytajcie i analizujcie, nie wierzcie we wszystko co jest napisane w internecie!!!

  9. Swojego czasu, jak mieszkałam w anglii to brałam piperynę – tam była bardzo popularna, a teraz ta moda zawitała do polski – niestety nie mogę polecić tych tabletek. są nieskuteczne i powodują rewolucje żołądkowe.

    • również nie polecam… po tych tabletkach miałam bardzo duże biegunki..

  10. przecież ta cała piperyna działa tak samo, jak zwykły pieprz… co wy nie macie pieprzzu w domu? że wydajcie tyle kasy na jakieś durne tabletki??

    • niestety nie wszyscy potrafią czytać i korzystać z wyszukiwarki Google…. stąd taka popularność piperyny….

      • masz rację… ale cóż większość osób jest zaślepiona tymi wszystkimi hasłami reklamowymi – jak zobaczą slogan 14 kg w dwa tygodnie to kupują w ciemnno

        • wstyd pisać, ale ja również należę do takich osób….. i jak się domyślacie mam coraz większą nadwagę

          • jeszcze kilka miesięcy temu pisałam dokładnie tak samo jak Ty, a dzisiaj jestem lżejsza o 20 kg 🙂 schudłam dzięki Silvets 🙂

  11. Piperynę ma każdy z nas w kuchni!! To zwykły czarny pieprz!! Nie dajcie się nabrać!

  12. Uwielbiam ostrą kuchnię, a ważę 123 kg… Myślę, że mój przykład idealnie obrazuje fakt, że ostre przyprawy nie odchudzają!!!

    • Hahah 😀 Prawda jest taka, że aby być szczupłym trzeba zachować umiar w jedzeniu i piciu. Zdrowe produkty też są tuczące. Nie można ich jeść bezkarnie!

      • No chyba, że sałatę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *