Liporedium – tabletki wspomagające odchudzanie

Ostatnio natknęłam się na reklamę tabletek Liporedium. Zresztą nie było to jakoś specjalnie trudne! Ta reklama dostępna jest na każdym kroku, widać ją właściwie wszędzie! W telewizji, w radiu, nawet na YouTubie! W związku z tym, że jestem na diecie i od paru tygodni waga stoi w miejscu, uznałam, że to znak! Sygnał, że czas wypróbować coś nowego! Po prostu musiałam kupić te tabletki!

Miałam nadzieję, że w końcu uda mi się schudnąć ostatnie 5 kilogramów, których nie mogę się pozbyć od pół roku.

Czy dzięki Loporedium udało mi się zrealizować ten cel? Czy osiągnęłam wymarzona wagę?

I najważniejsze – czy tabletki Liporedium okazały się skuteczne? Sprawdź!

Reklama Liporedium przyciąga uwagę.. Nawet nie mam na myśli występującej w niej kobiety, której sylwetka nabiera pożądanych kształtów. Chodzi o tekst czytany przez lektora… „Po odchudzaniu ponad połowa kobiet przybiera na wadze.. a wiesz, że można temu zapobiec, stosując tabletki Liporedium”.

Ponad połowa kobiet chudnie, a potem znowu tyje. Nie jest w stanie utrzymać nowej, niższej wagi. Skala ogromna, prawda? A co obiecuje Liporedium? Pozwali schudnąć – to raz. Chroni przed ponownym przytyciem – to dwa.

Brzmi bardzo zachęcająco. W praktyce wygląda to tak: kupujemy jeden produkt, a otrzymujemy gwarancję utraty kilogramów i ochrony przed efektem jojo! I za to wszystko zapłacimy niecałe 20 zł! Rewelacja! Kto by się nie skusił?

Ja się zdecydowałam i szybko tego pożałowałam.

Liporedium – moja opinia

Tabletki, jak to tabletki… Z wyglądu kapsułki Liporedium nie wyróżniają się niczym szczególnym. Średnie, białe, powlekane.

Brałam po dwie dziennie.

Na opakowaniu preparatu znajdziemy informacje na temat składu oraz adres strony internetowej producenta. Postanowiłam ją odwiedzić. Znalazłam tam wiele informacji na temat diety i odchudzania… Poniżej zamieściłam screeny kilku z nich:

I właśnie wtedy, zapaliła się w mojej głowie lampka ostrzegawcza. Producent zwraca uwagę na obniżenie kaloryczności posiłków i zwiększenie aktywności fizycznej. A przecież jeżeli zaczniemy zdrowiej się odżywiać, a do tego ćwiczyć, to chyba logiczne, że schudniemy.. Zresztą w taki właśnie sposób zrzuciłam 15 kilogramów… I nie są do tego potrzebne żadne suplementy z apteki…

Czyli co Liporedium działa jak placebo?

Sprawdziłam skład. I przeżyłam szok. Producent postawił bowiem na mało znane składniki, których skuteczność trudno zweryfikować. O niektórych z nich nawet nie ma słowa w Internecie, a co dopiero w Atlasie Roślin. Oto one:

  • Wyciąg z nasion koli błyszczącej (Cola nitida)
  • Wyciąg z owoców pieprzu kajeńskiego
  • Wyciąg z liści ostrokrzewu paragwajskiego
  • Wyciąg ze skórek owoców Garcinia cambogia

Po pierwsze, dwa z tych składników – wyciąg z nasion koli błyszczącej (Cola nitida)  i wyciąg z liści ostrokrzewu paragwajskiego  nie mają udowodnionego działania odchudzającego. Po drugie, każdy z nich..(nie licząc garcini cambogii), daje taki sam efekt jak kofeina, czyli pobudza i dodaje energii…Trochę mało jak na środek odchudzający, prawda?!!

Piję każdego dnia dwie parzone, mocne, czarne kawy.. I przez większość swojego życia zmagam się z nadwagą…  I to właśnie w tym momencie, po analizie składu Liporedium zdałam sobie sprawę, że dzięki tym tabletkom nie schudnę, a tym bardziej nie uchronię się przed efektem jojo.

Wyrzucić tabletki do kosza? Nie. Stwierdziłam, że dam im ostatnią szansę. Wydałam na nie pieniądze, co prawda nieduże, ale zużyję całe opakowanie.

W trakcie kuracji Liporedium przestrzegałam zasad diety 1500 kalorii, w końcu taką zaleca producent tego preparatu. Schudłam dokładnie 1 kilogram przez 2 miesiące… Chyba nie muszę tego komentować…Nie takich efektów się spodziewałam!

Jeżeli nie Liporedium, to co pomoże nam schudnąć?

Nie jestem zwolenniczką tabletek na odchudzanie.. Zresztą po przygodzie z Liporedium, nie ma się co dziwić… Ale naprawdę zależało mi na zarzuceniu ostatnich nadprogramowych kilogramów! Po prostu byłam już zmęczona tym całym odchudzaniem… A samo zdrowe odżywianie i ćwiczenia na niewiele się zdały.

African Mango poleciła mi przyjaciółka. Gdyby to był ktokolwiek inny, nawet bym na ten preparat nie spojrzała, ale rekomendacja od bliskiej osoby przekonuje i to bardzo, nawet jeśli ma się na koncie niezbyt zachęcające do dalszych prób doświadczenia.

Kasia, bo tak ma na imię moja przyjaciółka, zażywała African Mango przez 3 miesiące i schudła 10 kilogramów. Na początku myślałam, że to wynik diety. Przyjaciółka jednak po czasie przyznała, że sama dieta nie dałaby takich efektów, o czym zresztą wiedziałam, bo odchudzamy się razem.

Kasia po moich doświadczaniach z Liporedium sięgnęła po polecane online African Mango. Nie mówiła nic, żeby nie zapeszać. Sprawdziła na własnej skórze, czy to działa i gdy zobaczyła super efekty, zaczęła mnie przekonywać, żebym dała tabletkom na odchudzanie jeszcze jedną szansę.

Dzisiaj bardzo się cieszę, że jej zaufałam.

Dlaczego zdecydowałam się na zakup African Mango?

Po pierwsze dlatego, że namówiła mnie przyjaciółka, która dzięki African Mango schudła i odzyskała pewność siebie.

Po drugie, bo tak jak mam w zwyczaju, starannie prześledziłam wszystkie informacje dostępne online na temat tego specyfiku. Zwróciłam uwagę na skład i obietnice producenta. Renoma dystrybutora od razu mnie przekonała, a informacje zawarte na stronie poświęconej produktowi są pełne i poparte wynikami badań, co też uznałam za zaletę. Nie budzą żadnych zastrzeżeń, jak to było w przypadku Liporedium. Różnice są widoczne po prostu gołym okiem! Musiałam mieć skalę porównawczą, by zauważyć, jak różny może być sposób podejścia do klienta i jak odmienny może być skład suplementu diety promowanego jako „skuteczny”.

African Mango wykazuje działanie odchudzające, bazujące na wyciągu z egzotycznego owocu: Irviginia Gabonensis, przeciwutleniaczu zawartego w afrykańskim mango. Składnik ten ma bogatą literaturę a jego odchudzające właściwości zostały udowodnione naukowo!

Decydując się na African Mango, nie kupujemy kota w worku! Otrzymujemy produkt wysokiej jakości. Dobrze opisany i mający świetne opinie!

Niestety koszt tego preparatu jest zdecydowanie wyższy niż Liporedium. Za jedno opakowanie zapłacimy 147 zł, co wystarczy na przeprowadzenie miesięcznej kuracji. To sporo. Przyznam, że gdy zobaczyłam cenę, to się zawahałam, ale moje opory przełamała przyjaciółka. Była zachwycona African Mango, dlatego kliknęłam zamów i odetchnęłam z ulgą, że znowu mam szansę.

Bardzo szybko przekonałam się, że to dobry wybór. Za efekty trzeba płacić. Lepiej zainwestować raz a dobrze niż ciągle decydować się na nieskuteczne terapie, które mają niekorzystny wpływ na metabolizm. Większość kupuje tanie ogólnodostępne tabletki na odchudzanie, a potem narzeka, że to nie działa. Też to znasz? No właśnie…Mam ten błąd również i ja na sumieniu.

Pomyślcie, ile pieniędzy wydałyście na nieskuteczne preparaty odchudzające? Pewnie dużo…A teraz policzcie, ile byście oszczędziły, gdybyście od razu sięgnęły po naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?

No to teraz konkretnie. Jak zadziałał African Mango?

Po miesiącu weszłam na wagę… I wiecie co – rozpłakałam się ze szczęścia…

W końcu udało mi się schudnąć te przeklęte 4 kilogramy!!

Dzięki tabletkom African Mango osiągnęłam wymarzoną wagę!

Oczywiście nie było tak, że tylko łykałam African Mango i leżałam na kanapie, wcinając pizzę. Prawda jest taka, że nie ma tabletek cud. Są jednak takie, które pozwalają w końcu przełamać

96 komentarzy

  1. Z mojego doświadczenia mogę napisać, że Liporedium nie działa. Brałam przez miesiąc… i liczyłam na jakikolwiek spadek! Chociażby 2 kilogramy. Oczywiście – przeliczyłam się. Szkoda, że wcześniej nie znalazłam Twojego bloga… ale wyciągnęłam lekcję na przyszłość – uważnie czytać skład!

    • Oj, nie tylko Ty się zawiodłaś na tym suplemencie. W moim przypadku skończyło się nawet gorzej, bo nawet miesiąca z nim nie wytrzymałam – po 2 tygodniach spowodował u mnie takie zaparcia, że do teraz żałuję, że go kupiłam.

  2. Dużo producentów przysłania oczy pięknymi hasłami, reklamami i tak naprawdę niczym nie popartymi dowodami skuteczności. Mało kto zwraca uwagę na skład preparatu.. To zobaczymy jakieś dziwne nazwy, jak w przypadku Liporedium i nic więcej… Dopiero jak zagłębimy się w temat i trochę poczytamy, to okazuje się, że kupiliśmy zwykły badziew…

    • Tak! wystarczy tylko na forach poczytać – ten suplement jest nagorzej ocenianym. Szkoda, że nie zrobiłam tego przed zakupem 3 opakowań 🙁 Zmarnowane pieniądze czas i nadzieje na zrzucenie wagi.

  3. Szczerze odradzam zakup Liporedium. Też padłam ofiarą reklamy i dałam się nabrać na obietnice producenta. Nie kupiłam tych tabletek żeby schudnąć, kupiłam żeby utrzymać wagę i co… Po miesiącu przytyłam 2 kilogramy 😀 nie wiem czy to zatrzymana woda w organizmie czy jak.. ale w każdym razie osiągnęłam efekt przeciwny do tego który gwarantuje Aflofarm.. Już sama nie wiem czy śmiać się czy płakać.. Może powinni zmienić reklamę na: Liporedium – tabletki na przytycie:D

    • Myślę podobnie jak Ty, bo u mnie też widocznych efektów stosowania tego suplementu nie było. Mam nadzieję znaleźć coś innego, co będzie skuteczne..

  4. Witam! Stosowałam tabletki Liporedium i muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam. Praktycznie nic nie schudłam… a brałam je sumiennie przez bite 2 miesiące. Może zamiast jednej tabletki lepiej brać dwie? Już sama nie wiem, co mam myśleć…

    • Mogłabyś brać nawet 10 tabletek! Liporedium i tak nie pomoże… Zawiera znikome ilości substancji czynnych… Nawet końska dawka nie pomoże. Zacznij mniej jeść – zrezygnuj ze słodyczy, fast foodów, słodzenia herbaty… a kilogramy zaczną spadać.

      • Takie rady, to są dobre dla osób, które dopiero zaczynają się odchudzać… U dietetycznych weteranek z pewnością się nie sprawdzą. Wiem co mówię, pamiętam moją pierwszą w życiu dietę. Chudłam książkowo – 1 kilogram na tydzień… Później jeden poród, drugi poród…. i kolejne próby odchudzania. Pomimo stosowania diety chudłam 0,2 kg na tydzień albo wcale! Koniec końców chudłam po 1 kg miesięcznie!!! Dopiero podobnie jak autorka bloga, zdecydowałam się na zakup African Mango. Waga w końcu zaczęła spadać.. Po dwóch miesiącach z tymi tabletkami udało mi się zrzucić 8 kilogramów – dla jednych to mało, ale dla mnie bardzo dużo!!! Już nie pamiętam kiedy mój metabolizm tak dobrze działał! Chyba w czasach szkoły średniej!

        • Zgadzam się z Tobą w 100% Odkąd zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy zaczęłam strasznie tyć… dosłownie z powietrza! Znajomi śmiali się, że chyba podjadam w domu albo w nocy.. skoro jedząc takie porcje nie chudnę… Pomimo przyjmowania hormonów dalej tyłam. Dopiero dzięki African Mango udało mi się schudnąć pierwsze 5 kilogramów! Oczywiście trzymam się zasad zdrowego odżywiania i dwa razy w tygodniu chodzę na zumbę.

      • Liporedium ma masę negatywnych komentarzy w internecie, szkoda, że nie przeczytałam ich przed zakupem. Brałam jak głupia przez 2 miesiące licząc do końca na jakikolwiek efekt i się przeliczyłam – ten suplement w ogóle nie działa.

  5. Napiszę: krótko, zwięźle i na temat. Stosowałam Liporedium, a raczej dałam się nabrać na reklamę (bardzo często puszczaną reklamę..) . Efektów nie zauważyłam. Poszłam do dietetyka, w wiadomym celu… Gdy powiedziałam mu, ze brałam te tabletki, to wybuchnął śmiechem i powiedział, że nie jest zaskoczony.

  6. Tabletek Liporedium nigdy nie stosowałam… ale African Mango, owszem. Jestem bardzo zadowolona z działania tych tabletek. Schudłam 6 kilogramów w miesiąc. Co prawda startowałam ze sporą nadwagą, więc to logiczne, że na początku tracimy więcej.. ale tak czy siak jestem zadowolona. Mam więcej energii, mniejszy apetyt, brak problemów z wypróżnianiem, cera stała się bardziej promienna.. a obwody i masa ciała mówią same za siebie. Chudnę! Oby tak dalej.

    • Ja stosowałam liporedium i zdecydowanie gorzej wypadło. W sumie to najgorzej spośród wszystkich suplementów, których do tej pory używałam. Przez miesiąc udało mi się z nim przemęczyć, ale później nie dało rady wytrzymać bólu brzucha który powodował.

  7. Tabletki Liporedium okazały się totalnym niewypałem. Po 3 tygodniach stosowania preparatu nie widziałam żadnej różnicy i do tego zaczął mnie boleć brzuch, więc przestałam go brać. Pieniądze – chociaż niewielkie, to i tak wyrzucone w błoto. Nie polecam…

  8. Lipredium – to kolejny przereklamowany produkt. Stosowałam przez miesiąc i nie schudłam ani grama.. w obwodach dalej bez zmian. Połowę opakowania oddałam siostrze, może u niej nastąpi jakaś zmiana… Chociaż, jak tak czytam opinie w internecie… to szczerze wątpię!

  9. Kupiłam Liporedium, ale jeszcze nie zaczęłam go stosować. Zaczynam dietę od poniedziałku :D:D i szczerze mówiąc to mam mieszane uczucia… Tyle negatywnych opinii na temat tego preparatu… a dodatkowo nad jednym z for internetowych przeczytałam, ze Liporedium powoduje sensacje żołądkowe. Choruję na zespół jelita drażliwego i obawiam się, że te tabletki mogą tylko pogorszyć stan mojego układu pokarmowego. Wiecie coś na ten temat?

    • Chętnie pomogę. Stosowałam Liporedium przez miesiąc. Na początku było ok. Zaobserwowałam zmniejszenie apetytu i częstsze wizyty w toalecie.. ale pomyślałam, że organizm oczyszcza się z toksyn, to normalne na początku odchudzania. Niestety po tygodniu stosowania tych tabletek zaczął się jakiś koszmar!! Praktycznie całe dnie spędzałam w kiblu! Musiałam wziąć L4… także radziłabym zrezygnować ze stosowania tych tabletek… zwłaszcza, że masz problemy z jelitami.

      • W moim przypadku z żołądkiem było ok, ale męczyły mnie potworne bóle głowy… Były tak silne, że nie mogłam spać!!!! Odstawiłam Liporedium i ból minął, jak ręką odjął

      • O matko to współczuje!!! Kupiłam Liporedium, bo myślałam, ze pomoże mi pokonać problemy z zaparciami.. W końcu praktycznie każde tabletki wspomagające odchudzanie dają lekki efekt przeczyszczający… No właśnie LEKKI, a nie taki o jakim Ty piszesz. Chyba w ogóle nie będę otwierać opakowania. Wydałam pieniądze, ale co tam, mówi się trudno. Zdrowie jest najważniejsze!

  10. Skład Liporedium, to jakaś kompletna paranoja! Wyciąg z nasion koli błyszczącej (Cola nitida)… Brzmi intrygująco, ale tak jak pisałaś.. po wygoologowaniu nie znajdziemy niczego konkretnego. Zwykły chwyt marketingowy i tyle. Zresztą wszystkie preparaty firmy Aflofarm mają dobrą kampanię reklamową i nic więcej… O jakiejkolwiek skuteczności nie ma mowy!

    • Dokładnie. A jak słyszę jak lektor z reklamy wypowiada ta nazwę, to chce mi się śmiać. Tak samo z tej babki, która ma taką minę pełną satysfakcji, po tym jak wyretuszowali jej sylwetkę 😀

    • Zgadzam się z Tobą w 100% Skład jest jakiś dziwny, a ta cola nitida…. to już w ogóle… Szczerze mówiąc, to kojarzy mi się z coca colą, a nie substancją przyspieszającą odchudzanie 😀

  11. Dziewczyny nie kupujcie Liporedium! Lepiej wydać te pieniądze na coś pożytecznego… np. na leginsy do biegania. Wybrałam dwa opakowani i nic. Jak byłam gruba, tak jestem dalej. W poniedziałek idę do dietetyka i na spotkanie z trenerem personalnym. Może oni coś pomogą.

    • Zrobiłam tak jak mówisz 😀 A już byłam w aptece, przy kasie… W ostatniej chwili wyszłam i pobiegałam do sportowego. Kupiłam buty do biegania i wczoraj zaliczyłam pierwsze 3 km!

  12. Jestem bardzo rozczarowana tabletkami Liporedium. W ciągu miesiąca schudłam tylko 1 kilogram…

    • To i tak sukces! Bo z tego, co widzę dziewczyny nie zaobserwowały żadnych zmian 😀

  13. Zobaczyłam reklamę Liporedium i pobiegałam do apteki. To był bardzo duży błąd! Liporedium odchudził tylko mój portfel – tyłka nie. Tabletki sprawiły, że strasznie chciało mi się spać… Generalnie na nic nie miałam siły…pomimo tego, że w składzie są substancje przypominające działanie kofeiny..Do tego męczyły mnie wzdęcia i gazy, które nasilały się podczas aktywności fizycznej. Musiałam zrezygnować z zajęć fitness, bo najzwyczajniej w świecie było mi wstyd. Odkąd odstawiłam ten preparat wszystko wróciło do normy! Mam więcej energii i nie dokuczają mi problemy gastryczne. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się schudnąć.

    • Z kolei ja nie zaobserwowałam żadnych skutków ubocznych, ale spadku wagi również jak nie było, tak nie ma… Niestety mój metabolizm jest rozwalony przez setki nierozsądnych diet.. poniżej 1000 kalorii i teraz kiedyś zaczęłam odżywiać się prawidłowo moja waga stoi w miejscu 🙁

  14. African Mango kupiłam za namową koleżanki. Przy rozsądnej diecie (5 posiłków dziennie, warzywa i owce, produkty pełnoziarniste, chudy nabiał, mięso, ryby) i aktywności fizycznej sprawdził się rewelacyjnie! Po dwóch pierwszych tygodniach zrzuciłam 2 kg, a w ciągu całego miesiąca 5! Jestem bardzo zadowolona z efektów działania tych tabletek! Może niektóre z Was pomyślą, że tyle samo schudłabym bez tabletek.. Wątpię… Jestem grubo po 30, więc metabolizm już nie ten.. Poza tym jak, koleżanka kesha w młodości stosowałam jakieś wymyślne diety owocowe, warzywne… i na własne życzenie zrujnowałam przemianę materii.. Tak czy siak, polecam!

  15. Brałam Liporedium przez dwa miesiące – stosowałam się do zaleceń producenta. Zdrowa dieta, aktywność fizyczna. Niestety nie udało mi się schudnąć….

  16. Stosowałam Liporedium i nie zauważyłam kompletnie żadnych efektów!! O tyle dobrze, że nie miałam żadnych skutków ubocznych, o których piszecie. Chyba lepszym rozwiązaniem jest pilnowanie zdrowej diety i aktywności fizycznej i tyle….

    • Dokładnie! A efekty i tak przyjdą… Trzeba nauczyć się cierpliwości!

      • Niby tak… Ale w moim przypadku o jakichkolwiek efektach bez użycia wspomagaczy nie było mowy… Paręnaście lat temu, kiedy byłam młoda i głupia stosowałam diety głodówkowe, które totalnie zrujnowały mój metabolizm. Od zawsze byłam na diecie i od zawsze nie widziałam efektów. Dopiero wtedy, kiedy kupiłam African Mango, coś zaczęło się dziać. W ciągu pierwszego miesiąca z tymi tabletkami udało mi się schudnąć 4kg. Już nie pamiętam kiedy osiągnęłam taki efekt!

  17. A mówi się, że człowiek uczy się na błędach.. A ja nie wiem, który już raz z kolei.. zdecydowałam się na zakup tabletek reklamowanych w telewizji… które jak wiadomo, okazały się niewypałem. Stosowałam Liporedium przez 3 miesiące. Waga spadła, bo stosowałam dietę… Ale nie zauważyłam żeby mój apetyt był mniejszy, a centymetry z obwodów spadały szybciej. Jestem rozczarowana nie tylko tabletkami ale również sobą!

    • Nie łam się, tylko poczytaj przed następnym zakupem suplementu – ja tak robie i np liporedium uniknęłam. To jest chyba najbardziej hejtowany suplement w internecie – ma mega dużo skutków ubocznych i po prostu nie działa na odchudzanie.

  18. A ja zauważyłam bardzo dziwną przypadłość… Otóż kiedyś, jak jadłam to co chciałam i ile chciałam trzymałam wagę… A odkąd zaczełam jeść regularnie i zwracać uwagę na zawartość koszyka w sklepie… zaczełam tyć!!!

  19. ja schudłam 5 kilogramów, ale wątpie zeby była to zasługa Liporedium, bo tabletki biorę dopiero od tygodnia… a odchudzam się od miesiąca. Apetyt jakby mniejszy, ale cały czas myślę o jedzeniu i o tym czego nie mogę zjeść 😛

  20. Liporedium biorę od wczoraj… Zauważyłam, że nie chce mi się jeść!! Ale z drugiej strony kręci mi sie w głowie i zbiera sie na wymioty…. Moze to jakaś jelitówka?

  21. Cześć dziewczyny. Zaglądam tutaj od jakiegoś czasu i postanowiłam, że wtrącę swoje trzy grosze… W zeszłym roku przy wzroście 168 ważyłam 80 kilogramów. Bardzo chciałam schudnąć, ale ze względu na to, że jestem żarłokiem i leniem 😀 kupiłam sobie African Mango… żeby jakoś się wspomóc. Zaczęłam zdrowo się odżywiać i brałam tabletki. Nie potrafiłam zrezygnować ze słodyczy… Jadłam je w ramach limitu kalorycznego. Nie ćwiczyłam. Dzisiaj mamy marzec, a ja jestem lżejsza o 25 kilogramów 🙂 ja osobiście bardzo chwalę sobie African Mango i nie mogę czytać komentarzy, w którym ludzie twierdzą, że to reklama…. Wszystko zależy od organizmu. Na jednych dane tabletki zadziałają, a na innych nie. Ta zasada dotyczy nie tylko African Mango, ale wszystkich preparatów.

    • Gratuluję!! Przywróciłaś mi wiarę w siebie! Mam nadzieję, że też uda mi się schudnąć! Trzymajcie za mnie kciuki 🙂

  22. A u mnie odchudzanie zawsze kończy się efektem jojo 🙁 Chyba muszę iść do dietetyka, chociaż i tak boje się, że po zakończeniu diety wrócę do starych nawyków… Więc i tak czy siak będzie dupa…

    • Odchudzanie to decyzja na całe życie… Ale z drugiej strony śmieciowe jedzenie nie tylko powoduje tycie, ale również przyczynia się do powstawania wielu chorób… Dlatego uważam, że warto schudnąć przede wszystkim dla zdrowia!!

      • Masz rację. Decyzję o odchudzaniu podjęłam przede wszystkim ze względów zdrowotnych. Miałam cukrzyce, nadciśnienie, problemami ze stawami… Nawet nie mogłam się schylić żeby zawiązać buta!! A odkąd pozbyłam się nadwagi wszystko się zmieniło… Moje wyniki są idealne, a ja czuje się świetnie. Jestem radosna i pełna energii, a nie jak kiedyś sfrustrowana i bez chęci do życia… Dziewczyny walczcie o siebie i o swoje zdrowie!!

        • Miałam ten sam problem.. Do tego wszystkiego było mi wstyd, że mój syn ma taką grubą matkę… Zresztą widziałam, że moja tusza go krępuje. Odkąd schudłam moje życie wygląda zupełnie inaczej! Chętnie spotykam się z znajomymi, wszędzie mnie pełno… A kiedyś, tylko tv, coca cola i żarcie…

        • Najtrudniej jest zacząć odchudzanie, bo po pierwszych dwóch tygodniach, to już jakoś leci 🙂 A z czasem staje się nawet przyjemne 🙂 Przynajmniej ja tak mam.

          • Mam podobnie. U mnie najgorsze są pierwsze trzy dni, a później to już górki… No i imprezy rodzinne itp. ciężko się na coś nie skusić… Ale z drugiej strony od jednego ciastka nie można przytyć. Raz na jakiś czas można zaszaleć.

  23. Moja koleżanka praktykuje tzw. cheat day. Raz w miesiącu je wszystko to na co ma ochotę, a i tak chudnie. W ciągu dwóch miesiecy zrzuciła 8 kg, ale nie wiem czy bierze jakieś tabletki, czy nie. Musze podpytac

    • Też tak robię. Przez jeden dzień w miesiącu jem to, co chcę. Pizzę, czekoladę, ciastka, a następnego dnia wracam do diety. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że lepiej robić cheat meal. Czyli jeden oszukany posiłek, bo w trakcie całego dnia łatwo stracić kontrolę…

  24. Liporedium sredium…. Męczą tą reklamę, tak samo jak męczyli tą z Calominalem… Masakra. A zresztą to chyba preparat tego samego producenta, więc nie ma się co dziwić…

    • Masz rację. Producentem preparatów jest Aflofarm… Zarabiaja kupe kasy na takich naiwnych ludziach, jak my, więc mogą sobie pozwolić na takie spoty reklamowe… Jeszcze telewizja puszcza je w najlepszym czasie antenowym..

      • Też to zauważyłam… Zawsze jak czekam na mój ulubiony serial, który puszczają o 20, to pojawiają się reklamy suplementów diety. Dziwne…

        • Wtedy najwięcej osób ogląda telewizję. Tak samo jest w okolicach faktów czy wiadomości. Zaczyna się prawdziwy spam suplementowy.

          • Po prostu wtedy jest tzw. najlepszy czas antenowy 🙂 najwięcej osób siedzi przed telewizorem.

  25. Bez względu na to, o której puszczają ta reklamę, to prawda jest taka, że te tabletki nie działają. Liporedium to jedna wielka ściema… tako samo, jak pozostałe suplementy z Aflofarmu.

  26. dla mnie liporedium jest świetne w ciągu 2 tygodni schudłam 5 kg ostatnim moim posiłkiem był lekki obiad, wieczorem aktywność fizyczna w postaci biegania lub spacerów do tego gdy macie chętkę na coś na ząb zatosujecie po prostu błonnik który kosztuje kolo 10zł za 100 tabletek. Wiadomo że zajadanie się samymi tableteczkami i nie robienie nic więcej, nic wam nie da Drogie Panie. To jest tylko wspomagacz przy diecie i aktywności fizycznej.

    • to chyba jesteś jedyną osobą na którą Liporedium zadziałało – POZYTYWNIE

      • Dokładnie!!! Przejrzałam mnóstwo for internetowych i wszystkie dziewczyny krytykują Liporedium.. Nie sądzę żeby był to zwykły spam.

  27. Zaparcia i bóle brzucha to jedyne działania suplementu Liporedium jakich doświadczyłam. Niestety, nie byłam w stanie wytrzymać z nim nawet pełnych dwóch tygodni, także o żadnym odchudzaniu nie było mowy.

  28. W tym roku dobrze zaplanowałam odchudzanie, ale niestety wielkich efektów mi to nie przyniosło. Jednym z powodów była przerwa spowodowana zaparciami wywołanymi przez ten durny Liporedium.

  29. Liporedium to suplement, na którym zawiodłam się najbardziej. Po usłyszeniu reklamy w radiu miałam dużą nadzieję, że uda mi się razem z dietą i nim schudnąć chociaż kilka kilogramów. Nie mam czasu na aktywność fizyczną, dlatego mu zaufałam. Niestety, okazało się, że 2 miesiące regularnego brania dały mi zaledwie 1 kg w dół…

  30. Ten suplement jest jednym z najgorzej ocenianych na rynku. Bardzo dużo opinii wspomina o skutkach ubocznych takich jak zaparcia czy bóle brzucha. Poczytałam na szczęście przed zakupem i nie zmarnowałam pieniędzy 🙂

  31. Liporedium to całkowita pomyłka. Nie dość, że nie udało mi się z nim schudnąć, a brałam go ponad 2 miesiące razem z dietą, to jeszcze moją kumpelę po nim złapały potworne zaparcia.

    • A w reklamie słyszymy: skuteczne tabletki na odchudzanie. Co za bzdura! A my naiwne kobiety dajemy się na to nabrać! Nie dość, że nie odchudzają, to jeszcze rozwalają jelita… Jak na 20 zł.. to całkiem niezły efekt..

      • Skuteczne tabletki na odchudzanie…. Hahaha dobre sobie. Przetrzepałam setki for internetowych i wszędzie piszą, że Liporedium nie działa!!! Na początku myślałam, że to zwykły spam i postanowiłam przetestować ten preparat na własnej skórze. W końcu 20 zł to nie majątek. No i niestety dziewczyny miały rację – Liporedium to kolejne nieskuteczne tabletki na odchudzanie. Nie polecam.

        • Masz rację. Pic na wodę i tyle… Zresztą, jak wszystkie preparaty z Aflofarmu :]

          • Masz całkowitą rację. Kiedys stosowałam Calominal – nie schudłam. Teraz Liporedium – też nie schudłam…

  32. Drogie Panie. A może byście wzięły się do roboty!!!?? A nie liczyły na to, że łykanie tabletek pomoże Wam schudnąć!!!

  33. A mnie Liporedium pomogło. Schudłam 4 kg w miesiąc. Oprócz łykania tabletek jeździłam codziennie na roweru stacjonarnym i byłam na diecie.

    • To gratulacje. Chyba jesteś jakimś wybrańcem od losu. Widzę pierwszy pozytywny komentarz na temat tych tabletek, a przejrzałam już sporo stron.

      • Ja również widzę pierwszy pozytywny komentarz na temat Liporedium. Gdzie nie zajrzę, to negatywy. Ale skoro stosowałaś dietę uprawiałaś sport, to nie łudź się, że to zasługa tabletek. Zresztą schudłaś w normalnym tempie, a nie w jakimś szybszym…

        • Masz rację… Niestety Liporedium nie działa i taka jest prawda.. a jak ktoś chociażby zrezygnuje ze słodyczy, to zacznie chudnąc. No bo sama pomyśl. Do tej pory jadłaś 2 czekolady dziennie, czyli dostarczałaś swojemu organizmowi 1000 dodatkowych kalorii, więc po odstawieniu takiej dawki z automatu zaczniesz tracić wagę. Odchudzanie jest proste jak budowa cepa. Dostarczamy mniej kalorii niż nasze CPM i z głowy. sukces gwarantowany.

          • Bardzo mądrze napisałaś. Nie tylko mądrze, ale prawdziwie. Zanim zaczęłam się odchudzać piłam 5 szklanek coca coli dziennie. Jak pomyslę, o tym ile kalorii i cukru pochłaniałam to robi mi się słabo!! Do tego ciągłe chodziłam poddenerwowana i rozdrażniona. Odstawiłam colę – pojawiły się pierwsze spadki. Oczywiście z czasem waga stanęła w miejsce. Ostatnie 5 kilogramów było katorgą. Wtedy sięgnęłam po African Mango i ku mojemu zaskoczeniu i złym doświadczeniom z suplementami diety zaczęłam chudnąć 🙂

  34. Również polecam African Mango. Kupiłam go z polecenia i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. W końcu udało mi sie schudnąć na stałe – 21 kilogramów. 🙂 Teraz wyglądam i czuje sie super! Warto było walczyć! Nie tylko dla lepszej figury, ale przede wszystkim dla zdrowia! W końcu nie mam problemów ze stawami i bólem kręgosłupa!

    • Również uważam, że w tym całym odchudzaniu zdrowie jest najważniejsze! Sama zrzuciłam 21 kilogramów, więc wiem o czym pisze. Moje wyniki poprawiły się diametralnie! Pozbyłam się anemii, wysokiego cukru i cholesterolu. A wygląd? To już swoją drogą. 🙂

      • A zdradzisz swój sekret odchudzania?

        • Sekret odchudzania? Jak to brzmi 😀 W sumie przestrzegałam kilku prostych zasad. Owoce jadłam do 16 i generalnie węglowodany.. Później stawiałam na białko. No i do tego łykałam African Mango. Standardowo zrezygnowałam ze słodyczy i jakiś tłustych danń 🙂

          • Proste zasady są najlepsze! Schudłam w takim sam sposób! I też łykałam African Mango. Skoro już dwóm osobom pomógł ten sam patent, to może u Ciebie również się sprawdzi 🙂

  35. Również polecam African Mango! Zmiana nawyków żywieniowych, wspomniane tabletki i troszkę ruchu – u mnie były długie spacery i 6 kg mniej w miesiąc, jak talala 😀

    • ja dopiero dzisiaj zaczęłam się odchudzać, wiecie jak to jest nowy miesiąc, nowe wyzwania 😀 mam nadzieję, że tym razem uda mi się wytrwać 😀 do zrzucenia mam jakieś 16-17 kilogramów!!! Co prawda nie mam wagi w domu (może to i lepiej) ale tak wizualnie oceniam, że właśnie tyle mam do zrzutu

      • To życzę Ci powodzenia! 😀 Mam tylko nadzieję, że nie dałaś się nabrać i nie kupiłaś Liporedium 😀

        • Może koleżanka z „góry” nie dała się nabrać, ale ja tak. Oczywiście Liporedium kupiłam pod wpływem reklamy, jak większość z nas. Wybrałam tylko 14 tabletek, bo czułam się po nich fatalnie!! Pozostałą część oddałam siostrę, ale u niej wystąpiły takie same objawy: bóle brzucha i zawroty głowy, więc obie nie polecamy Liporedium!!! Odchudzanie? Tak, ale nie kosztem zdrowia i złego samopoczucia!

          • Te tabletki są naprawdę jakieś dziwne… co wejde na jakieś forum, to dziewczyny piszą o skutkach ubocznych

  36. African Mango naprawdę daje radę. Zanim zdecydowałam się na jego zakup, minęło dość sporo czasu. Po prostu było mi szkoda kasy… W końcu 150 zł to bardzo dużo!!! Zwłaszcza, że jest to suplement diety, a nie lek!!!! Na szczęście okazało się, że skuteczny! Pierwsze efekty działania African Mango zauwazyłam w sumie od razu. Częściej chodziłam do toalety i w sumie ogólnie czułam się jakoś tak lekko. Na wagę weszłam dopiero po jakiś 2-3 miesiącach, po prostu nie miałam jej w domu 😀 Zwazyłam się przy okazji u koleżanki 😀 Okazało się, że schudłam 12 kilogramów!!!! Szok!!! Wiadomo, że czułam po ubraniach, że coś tam mi ubyło, ale nie wiedziałam, że aż tak dużo!!!

    • Myślałam w bardzo podobny sposób, ale jak uświadomiłam sobie ile kasy wydałam na bezskuteczne tabletki na odchudzanie, to z tego wszystkiego rozbolała mnie głowa!!! Tutaj 10 zł na jakąś herbatę, tutaj 30 zł na Liporedium…. I co z tego, ze kupiłam taniej, skoro i tak nie schudłam?! Miesiąc temu zamówiłam African Mango i piszę do Was ten post lżejsza o 6 kilogramów. 🙂

      • Ja też w końcu poszłam po rozum do głowy. Szkoda kasy na podróby i tanie tabletki… Ostatecznie i tak tracimy więcej

        • Oczywiście! Chociaż ja i tak uważam, że tabletki potrafią tylko … a w sumie aż o 40% przyspieszyć odchudzanie. Największe znaczenie ma dieta! I to wcale nie jakaś niskokaloryczna, a zbilansowana!!! Już od dawna wiadomo, że głodówki nie odchudzają! Wręcz przeciwnie spowalniają przemianę materii i powodują tycie!!!

          • Na swoim przykładzie wiem, że niskokaloryczne diety nie mają sensu. Jadłam mało – nie chudłam albo bardzo powoli, a odkąd zaczęłam po prostu zdrowo się odżywiać tracę na wadze bardzo regularnie. Nie chodzę głodna i zła 😀

          • Otóż to! Zeby chudnąć trzeba jeść i to całkiem sporo, ale zdrowo!!!!

          • Głodówki to prosta droga do efektu jojo…

  37. Dziewczyny, czy to Liporedium jest aż takie złe… :(? W końcu sprzedają ten preparat w aptece? Mogą tak bezkarnie truć ludzi?

    • Nikt nie da Ci gwarancji, że Apap pomoże Ci pokonać ból głowy… Tak samo jest z tabletkami na odchudzanie. Dlatego przed zakupem warto poczytać opinie itp.

      • Masz rację. Tak jest ze wszystkim… Trzeba szukać i testować.

  38. Mimo wszystko zdecydowałam się kupić Liporedium…. Zobaczymy, jak to będzie…

    • I jak efekty? Schudłaś coś?

      • Nie 🙁 A minęły już dwa tygodnie, więc coś tam powinno spaść….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *