Apecontrol – działa czy nie. Moja opinia

Zbliża się wiosna. Uznałam, że jest to idealny moment na podjęcie dietetycznego wyzwania. A przede wszystkim na odstawienie słodyczy! To właśnie one rujnują moją dietę. Mogę zrezygnować z jedzenia fast foodów, chipsów i innych śmieci, ale ze słodyczami mam największy problem!!! Jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Pierwszy tydzień minął lajtowo. Kolejny, spędziłam na rozglądaniu się po sklepowych półkach. Chodziłam i patrzyłam na moje ulubione słodycze…Zastanawiałam się, co by tu zjeść…  Ale nie uległam pokusie, nie dałam się złamać. Niestety ten cudowny stan nie trwał zbyt długo. W trzecim tygodniu przegrałam tą walkę. Pochłonęłam niezliczone ilości czekolady, ciastek i ciasteczek! Jadłam jak opętana! No nic.. wstałam, otrzepałam się i podjęłam kolejną próbę odstawienia słodyczy. Los chciał, że usłyszałam w radiu reklamę suplementu Apecontrol. Już sama nazwa wskazuje, że ma coś wspólnego z apetytem.. Uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Uznałam, że to znak! Musiałam kupić te tabletki! Od 30 złotych człowiek nie zbiednieje, a może schudnąć! I pozbyć się problemu podjadania! Tak więc, zaczęłam brać tabletki Apecontrol. O efektach będę informować na bieżąco.

Apecontrol – moja opinia
Producent preparatu zaleca przyjmowanie od jednej do dwóch tabletek dziennie, 30 minut przed posiłkiem.

  • Tydzień pierwszy: postanowiłam zacząć od jednej tabletki. Gdyby okazało się, że mniejsza dawka nie działa, po prostu ją zwiększę. Pierwszy dzień minął bez problemu. Szczerze mówiąc, to nie zauważyłam żeby mój apetyt się zmniejszył. Kapsułkę połknęłam 30 minut przed obiadem, a zjadłam taką porcję, jak zwykle… Nie czułam się pełna czy wcześniej najedzona.
  • Tydzień drugi: musiałam zwiększyć dawkę – do dwóch tabletek dziennie. Chodziłam jakaś dziwnie poddenerwowana i ciągle miałam ochotę coś przekąsić… Do tego męczył mnie okropny ból głowy, wymioty i nudności…
  • Tydzień trzeci: nie wiem czy to wina tabletek… ale zauważyłam, że mój brzuch jest bardziej wzdęty… Do tego stopnia, że po posiłku muszę rozpinać spodnie! I do tego wszystkiego ta okropna suchość w ustach…
  • Tydzień czwarty: ochota na słodkie przekąski nie znika. Znowu zaczęłam wędrówkę po sklepach… Jednak za każdym razem wracam z pustym koszykiem. Z pewnością nie jest to zasługa tabletek, a silnej woli
  • Tydzień piąty: nie jem słodyczy już od 30 dni. Ale czy mam mniejszą ochotę na podjadanie?

Wręcz przeciwnie! Cały czas myślę o jedzeniu, a najgorsze jest to, że nie tylko o słodyczach. W głowie mam karkówkę, frytki… A do tej pory sama z siebie nie jadłam tych dań… Masakra! A jak z wagą? No muszę Wam napisać, że nieźle mnie zaskoczyła… Po miesiącu, dwa kilogramy na plusie!!??? Dacie wiarę? Nie dość, że ciągle myślę o żarciu, to jeszcze przytyłam!!! Poczytałam trochę w Internecie i dowiedziałam się, że składniki preparatu Apecontrol obniżają poziom cukru we krwi..Stąd moje dziwne zachowanie, takie jak u cukrzyka. Ciągłe uczucie głodu, nerwowość, przyspieszone bicie serca, mdłości… Szczerze mówiąc, to trochę sie przeraziłam. Wyrzuciłam opakowanie do kosza i nie wyobrażam sobie innej opcji!!!
W taki sposób zakończyła się moja przygoda z preparatem Apecontrol.

Znalazłam skuteczne rozwiązanie
Udało mi się wytrwać miesiąc bez słodyczy – nie chciałam tego zaprzepaścić..  Dowiedziałam się, że doskonałym wypełniaczem żołądka jest sproszkowany błonnik! Substancja naturalna – w końcu pochodzi z roślin, brak skutków ubocznych. No nie ma wad… niestety była jedna. A mianowicie konsystencja! Nie byłam w stanie przełknąć tego gluta!!! Po dwóch dniach zrezygnowałam. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego biorę wspomagacze.. Skoro mam silną wolę? Owszem, mam, ale nie ufam sobie. Postanowiłam poszukać czegoś w tabletkach i tak trafiłam na African Mango. Preparat, zawierający w składzie wyciąg z pestek afrykańskiego mango. To bogata w błonnik substancja, która zmniejsza apetyt, przyspiesza przemianę materii oraz oczyszcza organizm z toksyn. African Mango biorę od miesiąca. W przeciwieństwie do preparatu Apecontrol, ten nie wywołał u mnie żadnych skutków ubocznych. Odkąd biorę  African Mango mam więcej energii, nie podjadam i co najważniejsze nie myślę ciągle o jedzeniu! JEDZENIE PRZESTAŁO BYĆ MOJĄ OBSESJĄ. Co do wagi…. schudłam! 5 kilogramów! Chociaż wcale mi na tym nie zależało! Mam nadzieję, że po odstawieniu tabletek głód nie powróci…. i stracone kilogramy również! 😀

38 komentarzy

  1. Moim zdaniem, Apecontrol to jedna wielka ściema… To my rządzimy swoim organizmem i swoim apetytem! Ćwiczcie silną wolę, a nie jakieś tam tabletki

    • Dokładnie! Silna wola jest najlepszym wspomagaczem odchudzania!

  2. Kiedyś były podobne tabletki.. Nazywały się Apetiblock… Również były nieskuteczne!

  3. Co prawda, nie słyszałam o tych tabletkach, ale skutecznie odwiodłaś mnie od ich zakupu… A też walczę z nadmiernym apetytem… Zresztą preparaty firmy Olimp rzadko są reklamowane…

  4. A ja po prostu wywaliłam z domu wszystkie tzw. zapalniki: czekoladkę, ciastka, batoniki i inne !!! A jak chodzę na zakupy to omijam alejkę ze słodyczami Stosuje tą zasadę od miesiąca… Póki co działa. Zobaczmy na jak długo.. Zwłaszcza, ze świeta za rogiem 😀

  5. Gdyby Apecontrol pomagał, to kobiety brałyby go PMS 😀 Wtedy mamy największy apetyt…

    • Właśnie w tym celu kupiłam Apecontrol. Ogólnie nie mam problemów z nadmiernym apetytem.. ale jak przychodzi miesiączka to pochłaniam wszystko… i co z tego, że przez prawie cały miesiąc trzymam się diety… kiedy przychodzą „te dni” to w tydzień potrafię przytyć 3 kg!!! I nie jest to zatrzymana woda w organizmie… Niestety Apecontrol okazał się kompletną pomyłką… Kiedy zaczęły się bóle głowy i wymioty odstawiłam ten syf.

      • Na poskromienie apetytu przed miesiączką nie ma mocnych. Nawet zakneblowanie buzi nie pomoże 😀

      • To nieźle… Współczuję takich efektów 🙁 Ja w przeciągu miesiąca przytyłam 8 kilogramów, ale to efekt antydepresantów… Nawet nie wiedziałam, że w tak krótkim czasie można tyle przytyć!!!

  6. Apecontrol stosowałam przez miesiąc. Brałam po dwie tabletki dziennie. Niestety nie zauważyłam żadnych efektów… No może miałam trochę więcej energii, ale to zasługa guarany… Jednakże nie na to liczyłam. Zależało mi na poskromieniu apetytu!!! Jakbym potrzebowała większego kopa do działania, to wypiłabym dwie kawy zamiast jednej, a nie wydawała pieniadze na nieskuteczne tabletki…

  7. Ograniczenie apetytu to ciężka sprawa.. Tako samo jest jak rzucamy palenie. Tabletki mogą pomóc, ale pierwsze skrzypce gra silna wola

    • Niby tak.. ale skoro w trakcie stosowania tabletek nie odczuwa się jakichkolwiek zmian.. żołądek dalej woła jeść, to chyba o czymś świadczy..

      • Z pewnością o tym, że tabletki Apecontrol nie działają

  8. Z mojej strony mogę polecić African Mango. Bardzo dobry preparat, który wyróżnia się na tle innych tabletek odchudzających. Wiem, bo stosowałam całe mnóstwo. Dopiero African Mango pomógł mi zrzucić nadwagę. Oczywiście nie obyło się bez z zbilansowanej diety i aktywności fizycznej.

    • Mam podobne doświadczenia. W moim przypadku pomimo stosowania diety i uprawiania sportu waga stała w miejscu… Dopiero African Mango pomogło mi ruszyć z miejsca 🙂 W taki sposób schudłam 18 kilogramów w cztery miesiące 🙂 Wiem, że niektóre osoby tracą tyle w dwa miesiące, ale dla mniej najważniejsze jest zdrowie. Poza tym im wolniejsze chudnięcie, tym trwalsze efekty.

  9. Trening silnej woli – polecam. Efekty są rewelacyjne.

  10. Ja tak trenowałam silną wole, że każde odchudzanie kończyło się obżarstwem. Odmawiałam sobie słodyczy i innych niezdrowych potraw. Koniec końców obżerałam się nimi do upadłego… Dlatego teraz wypracowałam nową metodę. Raz w tygodniu pozwalam sobie na jakiegoś ulubionego batona czy coś… w ramach 200 kalorii. Taka dawka nie zrobi mi krzywdy, a ja zaspokoję ochotę na słodkie.

    • Zgadzam się z Tobą. We wszystkim trzeba mieć umiar. W końcu powinnyśmy traktować odchudzanie nie jak chwilową przygodę, a jak proces.. Proces wdrażania zdrowych nawyków żywieniowych.

  11. Stosowałam Apecontrol przez miesiąc. Niestety nie zauważyłam jakiś spektakularnych zmian. Owszem apetyt jest trochę mniejszy, ale myślę, że jest to zasługa regularnych posiłków.. Zresztą odkąd zaczęłam jeść co trzy godziny, to mój organizm już tak się przyzwyczaił, że o konkretnej porze dnia robi się głody, a pomiędzy posiłkami nie mam ochotę na podjadanie,

  12. Kilka dni temu zdecydowałam, że zamienię Apecontrol na African Mango. Dlaczego? Kończe drugie opakowanie i nie widzę żadnych efektów. Wcześniej wydawało mi się, że waga spada, ale to było tylko chwilowe – miałam jelitówkę.

    • Ja również kupiłam dzisiaj African Mango i jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Tabletki zamierzam brać dwa razy dziennie. Do tego zmiana nawyków żywieniowych i sport. Pod koniec kwietnia sprawdzę wymiary i wagę. Mam nadzieję, że będzie dobrze. 🙂

  13. Ja przed tłustym czwartkiem odstawiłam Apecontrol. W ten dzień pofolgowałam sobie… i to nieźle… Rozpusta trwała do 8 marca. Dziewiątego weszłam na wagę i wróciło wszystko to, co udało mi się schudnąć!!

    • Jeżeli po zakończeniu diety zaczniesz się obżerać, to wiadomo, że przytyjesz!! Bez względu na to czy w trakcie odchudzania brałaś tabletki, czy nie!!!

      • Dokładnie! Dlatego wyrzuciłam ze swojego słownia słowo „dieta” czy „odchudzanie”. Zaczęłam zdrowo się odżywiać żeby zrzucić kilka kilogramów… i nawet jak osiągnę swój cel to nie zrezygnuje z dobrych nawyków! Słodycze czy fast foody nie wnoszą niczego dobrego do naszego organizmu, więc po co je jeść? Żeby się truć?

        • A ja uważam, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. W odchudzaniu również. Jeżeli raz na jakiś czas zjemy coś słodkiego albo fas fooda, to nic złego się nie stanie… Im bardziej będziemy się ograniczać, tym większa szansa na wystąpienie efektu jojo…

          • Masz racje. Kiedyś byłam na takiej bardzo restrykcyjnej diecie.. i co? Zakończyła się MEGA EFEKTEM JOJO. W trakcie odchudzanie odmawiałam sobie wszystkiego.. Dosłownie!!! A gdy osiągnęłam wymarzoną wagę dosłownie rzuciłam się na jedzenie!! I w taki sposób popadłam w kompulsywne objadanie… To taka jakby bulimia tyle, że nie wymiotujemy. Przestrzegam Was przed takimi dietami…

  14. A ja nawet otarłam się o anoreksję… Dlatego, jeżeli ktoś ma problem z samodzielnym wyznaczeniem granic, lepiej udać się do fachowca, czyli do dietetyka…

    • Dokładnie.. Bardzo łatwo wpaść w pułapke odchudzania, ale nieestety bardzo trudno jest z niej wyjść…

  15. A moim zdaniem, jak ktoś zacznie jeść regularnie – 5 posiłków dziennie to jego apetyt z czasem sam się wyreguluje.

    • Przetestowałam – działa. Kiedyś jadłam z zegarkiem w ręku, a teraz mój organizm sam wie, kiedy jest pora jedzenia 😀

      • Również polecam ten patent. 🙂 Na początku jest ciężko, ale to kwestia czasu. 🙂

        • a ja jakoś nie mogę przekonać się do regularnych posiłków…. odkąd jem co 3 godziny, to moje życie zaczęło kręcić się w okół żarcia. Ciągle myślę o tym co zjem i kiedy przyjdzie pora na jedzenie..

          • Może to kwestia Twojej psychiki? Za bardzo skupiasz się na diecie i odchudzaniu. Wrzuć na luz 🙂 Efekty i tak przyjdą.. 🙂 Potrzeba tylko czasu i cierpliwości 🙂

  16. Zgadzam się z Lirenką. W tym przypadku czas jest dobrym doradcą 🙂

  17. W odchudzaniu trzeba być bardzo cierpliwym. Ja na szczęście byłam i dzięki temu udało mi się schudnąć. W przeciągu trzech miesięcy zrzuciłam 9 kilogramów 🙂 Zdrowo i bez efektu jojo. Wszystko dzięki samozaparciu i African Mango – sprawdzony duet, polecam 🙂

    • Mam nadzieję, że African Mango pomoże mi schudnąć… bo Apecontrol okazało się kompletną porażką!!! Nie zauważyłam żadnych efektów!! ŻADNYCH!!

      • Większość osób jest zadowolona ze stosowania African Mango… więc u Ciebie też powinno się sprawdzić 🙂 Powodzenia.

        • Dołączam do grona zadowolonych klientek. Dzięki African Mango schudłam 18 kilogramów – i to od początku roku. Sezon bikini będzie mój :D:D:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *